Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wymiana. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wymiana. Pokaż wszystkie posty

15 września 2016

262: Cesarska córka - Andre Norton

Autor: Andre Norton
Tytuł: Cesarska córka (Imperial Lady)
Wydawnictwo: Amber
Rok: 1995

Jakoś niedawno znów wróciła mi faza na filk, a za filkiem przyszła faza na Andre Norton i innych autorów, którymi zaczytywałam się w LO. Postanowiłam więc sięgnąć do własnej biblioteczki, na stertę zdobyczy z antykwariatu, które powinnam w końcu przeczytać. W ten sposób zabrałam się za Cesarską córkę.

5 września 2016

261: Gwiezdny krąg - Andre Norton

Autor: Andre Norton
Tytuł: Gwiezdny krąg (Wheel of stars)
Wydawnictwo: Amber
Rok: 2002

Na Gwiezdny krąg natknełam się przypadkiem, grzebiąc na półkach z fantastyką w antykwariacie parę lat temu. Na okładce widniało nazwisko Norton, to wzięłam... Nie patrzcie tak na mnie, każdy ma takiego autora, którego ksiązkę weźmie do ręki bez zapoznania się z opisem, czy wygooglania opinii innych. Dla mnie jedną z takich autorów jest Andre Norton.

5 lipca 2016

250: Amelia i Kuba. Stuoki Potwór - Rafał Kosik

Autor: Rafał Kosik
Tytul: Amelia i Kuba. Stuoki Potwór
Wydawnictwo: Powergraph
Rok: 2016

Kiedy pojawiła się możliwość zapoznania się z kolejnym tomem przygód Amelii i Kuby oraz ich przyjaciół i rodzeństwa pióra znanego polskiego autora nie mogłam się powstrzymać i sięgnęłam po niniejszą powieść. Opis też przyciągał - w końcu sama spędzam sporo czasu w sieci, ciekawa bylam, jak autor opisał zagrożenia, które niesie ze sobą internet.

22 stycznia 2016

232: Złamane pióro - Małgorzata Maria Borochowska

Autor: Małgorzata Maria Borochowska
Tytuł: Złamane pióro
Wydawnictwo: Poligraf
Rok: 2012

Jak wiedzą czytelnicy Dywagacji, jestem raczej nieufna w stosunku do polskich autorów. Zraziłam się tylko Ziemkiewiczami, Lewandowskimi i Michalakowymi. Jednakże promowanie dobrych pisarzy z Kraju Kwitnącej Lipy uważam za ważną rzecz - trzeba się chwalić tym, co dobre, nieprawdaż? Dlatego czasami sięgam po książki polskich autorów. Tacy, którzy wkładają sporo wysiłku i uwagi nie tylko w napisanie swego dzieła, ale też jego promowanie, zasługują na szczególną uwagę i mają u mnie +10 na starcie. Kiedy więc pojawiła się okazja do przeczytania powieści, o której Wam dziś opowiem, nie zastanawiałam się dlugo.

27 marca 2015

213: Nowa Fantastyka 3/2015

Ze sterty rzeczy do recenzju dziś wykopałam notatki dotyczące marcowego numeru mojego ulubionego czasopisma i postanowiłam, że dziś jest ten dzień, by się nimi z Wami podzielić. Oto, co mamy w numerze 3 Nowej Fantastyki na rok 2015:

15 marca 2015

211: Nowa Fantastyka 2/2015

Numer lutowy najpoczytniejszgo czasopisma poświęconego fantastyce zaczyna się wstępniakiem poświęconym Bizancjum. Następnie mamy kolejny tekst z cyklu Zastrzyk przyszłości pióra Mateusza Wielgosza - tym razem dotyczy on życia poza naszą planetą. Potem powracamy do bizancjum w artykule Przemysława Marciniaka Fantastyczne Bizancjum, gdzie możemy znaleźć nawiązania w fantastyce do tej krainy. Poznałam kilka nowych, o których nie wiedziałam, więc tekst miał dla mnie dużą wartość informacyjną.

210: Nowa Fantastyka 1/2015

Nowa Fantastyka - jak zresztą chyba wszyscy, nie mogła nie zwrócić uwagi na premierę Hobbita, która odbyła się pod koniec grudnia. Dlatego też okładkę styczniowego numeru zdobi właśnie Hobbit. Moje zdanie o trzeciej części kinowej "wariacji na temat" mogliście poznać wcześniej. Co zatem mamy w numerze?

4 stycznia 2015

208: Adwokat spraw ostatnich - Paweł Szlachetko

Autor: Paweł Szlachetko
Tytuł: Adwokat spraw ostatnich
Wydawnictwo: Prószyński i S-ka
Rok: 2014

Dziś prezentuję książkę Pawła Szlachetko, jednego z polskich pisarzy literatury sensacyjnej i autor słuchowisk radiowych. W jego dorobku możemy znaleźć kilka innych ciekawych tytułów - chociażb Balladę o kuternogach czy Śladami złodzieja aniołów.
Pisał on także pod pseudonimem Arthur Ray.
Niniejsza książka nosi obiecujący tytuł Adwokat spraw ostatnich.

21 listopada 2014

206: Nowa Fantastyka 11/2014

Listopad może i zimny, ale nowy numer Nowej Fantastyki na pewno sprawi, że zapomnicie o chłodzie. Hellboy z okladki budzi miłe wspomnienia związane z oglądaniem tego filmu po raz pierwszy.

19 listopada 2014

205: Nowa Fantastyka 10/2014

Okładka październikowej NF mnie jakoś nie pociągała szczególnie. Nigdy nie byłam fanką komiksowych postaci, choć nie twierdzę, że komiks jest do niczego. To po prostu nie moja gałąź. Ekranizacje komiksów (w tym przypadku Strażników) nie kręcą mnie jakoś szczególnie, ale doceniam to, że się je tworzy, pozwala to całej masie ludzi poznać nowe odsłony starych rzeczy.

29 września 2014

200: Nowa Fantastyka 9/2014

Wrześniowy numer Nowej Fantastyki spadł na mnie jak tona cegieł - znienacka. Ale okazał się także wspaniałą odskoczną od ostatnich prac nad moją pracą. A cóż w tej odskoczni?

199: Nowa Fantastyka 8/2014

Nowa Fantastyka sierpniowa pojawiła się znienacka. Niestety trafila na ten sam okres czasu, co wcześniejszy numer - na mój bój z magisterką. Herkules łypiący z okładki nie zachęcał.

28 września 2014

198: Nowa Fantastyka 7/2014

Z cyklu: praca magisterska zjadła mi czas.
No więc, biegusiem do Nowej Fantastyki. Wakacyjne numery z reguły są nieco słabsze niż te z reszty roku, to sprawdzony fakt. Ta wiedza przez dłuższy czas, wraz z magisterką, trzymaly mnie nieco z dala od lipcowego numeru. Temat przewodni jednak w końcu skusił mnie i zabrałam się za czytanie - fanką horroru może nie jestem za wielką, ale... Dreszczyk poczuć czasem miło.

29 lipca 2014

196: Nowa Fantastyka 6/2014

Czerwcowy numer spadł na mnie nieco tak jak manna z nieba - miałam co czytać. Prędko więc rzuciłam się do lektury. Niniejszy numer wydano pod gwiazdą science fiction, co nieco ostudziło mój zapał, nie jestem fanką. Ale kosmiczny western wyglądał obiecująco.
Wśród artykułów mamy Kosmitów na pererii Andrzeja Kaczmarczyka, dość ciekawy artykuł. Jednakże najlepszym według mnie artykułem jest W cieniu totemów Kamila Jacha dotyczący mitologii indiańskiej, którą nieco się interesowałam jakiś czas temu. Artykuł dotyczący Michaela Moorcocka był nieco nudny, szczegolnie z powodu, że chyba nie był on przeznaczony dla osób, które już znają tę osobę. Podobnie wywiad z Kevinem J. Andersonem, choć jego sposób wypowiedzi i temat rozmowy był ciekawy, szczególnie, że znam Diunę.
Wśród opowiadań mamy teksty lepsze lub gorsze.
Rekordzista Szymona Stoczka jest raczej średni. Starzec z bagien Artura Wierzchowskiego jest dużo lepszy, do tego ten typ fantasy bardzo mi się podoba. Gliniane ławice Dereka Kunskenowa jest całkiem dobrym tekstem. Wyschnięta rzeka Rachel Sobel nie była tak dobra. Ogólnie prozę czytało się ciężko.
Ogólnie numer czerwcowy wypadł dość średnio, mdło i liczę, że późniejsze będą lepsze.
Za egzemplarz do recenzji dziękuję redakcji Nowej Fantastyki.

28 grudnia 2013

189: Nowa Fantastyka 3, 4, 5, 6, 7, 8, 9, 10/2013


Dobra, dziś atak Nową Fantastyką, bo zalegam jak śnieg po zimie. Będzie to opinia zbiorcza, wszystkie zaległe numery w jednym poście. Liczę, że był to ostatni tak duży nawrót choroby i będę mogła wrócić do czytania i recenzowania rzeczy.

30 października 2013

188: Długa Ziemia - Terry Pratchett, Stephen Baxter


Autorzy: Terry Pratchett, Stephen Baxter
Tytuł: Długa Ziemia (The Long Earth)
Wydawnictwo: Prószyńskii S-ka
Rok wydania: 2013
Strona książki: DługaZiemia

No, okropnie poniewczasie, ale jest.
Nazwisko Pratchett działa na większość fanów fantastyki jak Jedyny Pierścień na Nazgule. Na mnie zadziałało też. Stephen Baxter zdaje się być mniej znanym w Polsce autorem, ale w swoim dorobku ma niejedną zacną książkę; pisze on głównie science fictron. Dzieło tych dwóch autorów nie mogło nie wzbudzić zainteresowania. I wzbudziła – a jakże – całkiem spore.

4 lutego 2013

182: Nowa Fantastyka 2/2013

Ani się obejrzeliśmy, a tu niespodziewanie nadciągnął luty, przynosząc chwilową odwilż, sesję i... Nową Fantastykę. I tylko dzięki temu ostatniemu dwa poprzednie dary można jakoś znieść. A cóż w tym lutowym numerze mamy?
Okładka przestrzega o artykule o łowcach potworów, więc niechaj potwory sięgną po numer koniecznie:D Poniżej zaś... *Alannada dostała ślinotoku* jest o Świecie Czarownic, którego recenzje poniewierają się gdzieś na Dywagacjach. Późniejsze ciekawostki nie budzą już takiej ekscytacji, więc mogłam przejść do zawartości bez padnięcia na zawal z radości.
Wstępniak, a w nim... Tak! Hobbici! Wiedziałam! Ale jakże ciekawa jest nacja do nich porównana. To znaczy, że i członkowie tego społeczeństwa są niscy, lubią naturę i mają przewonne, porośnięte włosami stópki?
Co w artykułach? Z niejakim niepokojem oczekiwałam kolejnego zalewu hobbitami, ale się przeliczyłam. Tekst Jesteś tym, co czytasz zwraca uwagę na to, w jaki sposób ludzie pozyskują swe lektury. Potem mamy zapowiedzianego Łowcę potworów: historię prawdziwą Roberta Ziębińskiego. Tekst bardzo fajnie napisany i całkiem miły w odbiorze. Pawel Laudański całkiem nie trafił w mój gust próbą syntezy rosyjskiej fantastyki ostatniego trzydziestolecia, ledwie prześlizgnęłam się oczami po artykule. Następny tekst dotyczył ewolucji w SF. Motyw tyleż ciekawy, co częsty. Ewolucje i mutacje, zmiany pod wpływem operacji czy jakiegoś nadnaturalnego działania zawsze fascynowały pisarzy i, co tu ukrywać, czytelników.
Mamy też rozmowę z Dave'em McKeanem o złotej erze komiksu, ale poświęciłam jej niewiele więcej uwagi, co syntezie, bo to też nie moja działka.
Cóż zaś w opowiadaniach? Ceną bedzie samotność Bernardety Prandzioch - tekst napisany bardzo klimatycznie, dobrze się czyta. Paweł Ciećwierz serwuje Non Servian, który nie spodobał mi się już tak bardzo. Rzeźbiarze światła Macieja Musialika jest całkiem ciekawym tekstem. Maciej Salamonczyk prezentuje Lwiątko Heraklesa, które prezentuje się zaiste godnie. Mamy też Dziesiątą Muzę Tada Williamsa, którą oceniam dość średnio. Nie wiem, czytałam kiedyś Williamsa z przyjemnością, ale to opowiadanie nie trafiło w mój gust. Za to Dziesięć Sigm jest niezłe, wciągające i aż szkoda, że to nie książka. Autorem jest Paul Melko (oczywiście, tolkienistka dopisała mu na końcu nazwiska "R"...:3), którego teraz będę wypatrywać po księgarniach.
I w końcu... Jest! Artykuł o Norton! Wylogowuję się z fejsa, wyłączam telefon - nie ma mnie:3 Nie znalazłam co prawda w tekście jakichś wielkich nowinek, ale dla nieznających autorki albo dopiero poznających jej twórczość to dobry materiał. ("Czytajcie Norton!" - krzyczy fanka).
W numerze nie mogło zabraknąć recenzji, felietonów i wiadomości o nowościach ze świata gier, książek i filmów. Oceniam lutową Nową Fantastykę na naprawdę dobry numer i trzymam kciuki za marcową żeby też była taka fajna. Warto sięgnąć, warto wsadzić nos między strony - nic go nie odgryzie, a frajda będzie że ho-ho!


Za egzemplarz do recenzji dziękuję redakcji Nowej Fantastyki.

25 stycznia 2013

181: Nowa Fantastyka 1/2013

Nowy Rok i Nowa Fantastyka. :D Styczniowy numer zapowie nam, czego ciekawego spodziewać się w roku 2013...
Po pierwsze i najbardziej rzucające się w oczy - Martin Freeman jako Bilbo straszy z okładki Żądełkiem przyprawiając wszystkich tolkienistów o ślinotok:) O filmie część swojego mówiłam już wcześniej, ale okładka czasopisma przypomniała mi radosne chwile w kinie.
Tak, jak już zaczynamy podejrzewać widząc okładkę, cały dział artykułów kręci się około przewonnych hobbickich stópek, które zachwalała onegdaj Drużyna Trzeźwych Hobbitów. Stópki te, pomimo zdumienia fandomu i reszty świata, dzięki Peterowi Jacksonowi zobaczymy aż trzy razy. Z jednej strony to trzy razy więcej Śródziemia. Ale to też trzy razy więcej goferów, niezgodności ze światem, niezdogności z historią, niezgodności dotyczących zbroi i broni, niezgodności językowych...
Wit Szostak w tekście Hobbit czyli tam, spowrotem i wokoło pokazuje, jak Jackson dokonał cudownego rozmnożenia filmów. Bartosz Czartoryski w Laboratorium Petera przedstawia czytelnikom sylwetkę reżysera, którego większość starych tolkienostów chciałaby przynajmniej pobić (chociażby za brak Glorfindela i zrobienie z elfów lolfów).
W kwestii przedstawień sylwetek ludzi znanych mamy też artykuł o Zajdlu, którego każdy polski fantasta zna przynajmniej z nazwiska. Ponadto mamy Legendę Stalkera traktującą o twórczości braci Strugackich, którą to znam bardzo słabo. Fascynaci Egiptu i tamtejszych potworów z radością powitają dedykowaną im Mumię z lamusa.
O ile część artykułową przeczytałam z fascynacją,o tyle opowiadnia nie cieszyły się aż tak wielką mą radością. Nie powiem, wszystkie byly na dobrym poziomie, tylko nie bardzo w moim guście. Warto jednak wśrod nich wymienić Zasady przetrwania Nancy Kress, Ostatni dzień w Cravenie Jeremiego Rogalewskiego i Kuźnia, w której umierali Piotra Górskiego.
Ogólnie styczniowy numer jest bardzo dobrą lekturą i z hukiem rozpoczyna nowy rok. Oby tak dalej! Polecam, szczególnie kolegom tolkienostom.

Za egzemplarz do recenzji dziękuję redakcji Nowej Fantastyki.

19 grudnia 2012

173: Nowa Fantastyka 12/2012

Ha, ostatnie dni świata, ostatni tegoroczny numer Nowej Fantastyki w moich rękach - no to czytajmy!
Na wsŧępie mamy tekst Jakuba Ćwieka, który jak zawsze w króttkich, dosadnych słowach wyraża swe zdanie, tym razem między innymi o tegorocznych Nagrodach Nobla i głupich użytkownikach słowa "hobbit".

18 grudnia 2012