11 lutego 2012

Biblioteczka Alannady.

No, to w końcu i ja się pochwalę Alannadową biblioteczką, przy czym zdrobnienie jest tu całkiem na miejscu. Do studiów większość czytanych książek pożyczałam z bibliotek lub od innych, stąd mikre rozmiary biblioteczki. Teraz część książek, które dostałam, a nie przypadły mi do gustu daję siostrze.
Na zdjęciach brakuje kilku książek, które pożyczyłam znajomym i przyjaciołom, ale nie chce mi się na nie czekać tylko po to, by je dołączyć do zdjęcia.
Oto moja półka najukochańszych autorów. W jej obrębie mieści się moja tolkienistyczna biblioteczka, w skład której wchodzi Silmarillion z unikatową okładką*. Pierwszy tom od lewej to nie kalendarz (choć ma z niego okładkę), lecz Zguba elfów Andre Norton, zapakowana w ochronną okładkę**.
Oto półka książek wszelakich. Zazwyczaj zastawiona jest pudełkiem z zakładkami i dlugopisami, zbiorem płyt, figurką Szczerbatego i szkatułeczką, na której strażnik biblioteczki siedzi.
A to półka do i z wymian. W związku z tym, że dwie wcześniejsze półki są już pełne po full niedługo półka do i z wymian będzie musiała zmienić nazwę na drugą półkę książek wszelakich :)

*Ale nie będę Wam o nim przynudzać.
**Jw.

20 komentarzy:

  1. Nie liczy się ilość ;)Ważne, że książki zajmują ważne miejsce :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Uwielbiam te wpisy książkofilów, w których ujawniają tajemnice swoich zbiorów ;)
    Zgadzam się z wypowiedzią @Taki jest świat: ważny jest sam fakt posiadania własnych, ukochanych książek, a nie ich ilość :)
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. E tam, ja nie mam żadnych tajemnic :]

      Usuń
  3. Mała, ale własna ;]
    "W hołdzie królowi" kupiłam siostrze na urodziny, mam nadzieję, że jej się spodoba :)
    Życzę powiększania biblioteczki!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli to tolkienistka, to wielce się ucieszy :)
      Dzięki

      Usuń
  4. Ciekawe masz książki. Wprawdzie nieco inne gatunkowo, ale mojemu bratu, to się oczy zaświeciły jak zobaczył twoje książki, gdyż zdecydowanie preferuje podobny gatunek jak ty.
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :D Staram się utrzymać fantastyczny profil bilbioteczki, choć ostatnio wpadło mi trochę książek z innych gatunków

      Usuń
  5. Nie liczy się wielkość biblioteczki, ale jej wnętrze, więc rzeczy które na niej stoją, a książki - fantastyczne. Zazdroszczę Tobie "Naczelnej Wiedźmy". Mi zostaje czatowanie na nią w bibliotece.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Żebyś Ty wiedziała, jakim łutem szczęścia i wurzeczeniami ją zdobyłam :D

      Usuń
  6. Alannado, nawet nie wiesz jak bardzo urzekł mnie Twój komentarz. ;)

    A poza tym mam takie samo wydanie "Silmarillionu".

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wyjątkowo ambitny, nieprawdaż? Ale co się miałam rozwodzić?

      Też masz Sila z Ulmem i Tuorem, a nie z Turinem i Glaurungiem? To jest nas już troje :)

      Usuń
  7. nie liczy się wielkość biblioteczki ,a ilość książek kochanych u mnie większość jest n wycieczkach zwiedzając domy znajomych ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Uwielbiam widok książek, cieszy to moje oko i raduje serce.Piękna kolekcja :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki. Jak tak na nią patrzę, to wygląda trochę randomalnie

      Usuń
  9. Biblioteczka mała, ale książki w niej super:) Wiele z nich mam również w moim księgozbiorze. Może kiedyś też się skuszę na jakieś fotki :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Może ja też zrobię zdjęcia mojej biblioteczki. Bardzo dobry pomysł.

    OdpowiedzUsuń
  11. Masz tam parę skarbów, których zazdroszczę...

    OdpowiedzUsuń
  12. *pasie oczy widokiem* Moar, sss... we need moar, my preciousss!8D

    OdpowiedzUsuń
  13. Tak tak, może niedużo, ale z klasą :):)

    OdpowiedzUsuń

Uwaga, komentarze niepodpisane zostaną usunięte

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...