Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Zysk i S-ka. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Zysk i S-ka. Pokaż wszystkie posty

25 grudnia 2012

174: Srebrzysty gryf - Mercedes Lackey, Larry Dixon

Autor: Mercedes Lackey, Larry Dixon
Tytuł: Srebrzysty gryf (The Silver Gryphon)
Wydawnictwo: Zysk i S-ka
Rok: 1998  
Strona książki: Srebrzysty gryf

No, to teraz rozprawmy się ze Srebrzystym gryfem. Ostatni tom Wojen Magów pióra Mercedes Lackey i Larry'ego Dixona, którą lubię i do książek której mam spory sentyment. Oraz piosenki której bardzo mi się podobają... Ale to materiał na inną dywagację.

25 października 2012

168: Biały Gryf - Mercedes Lackey, Larry Dixon

Autor: Mercedes Lackey, Larry Dixon
Tytuł: Biały gryf  
Wydawnictwo: Zysk i S-ka
Rok: 1998  
Strona książki: Biały gryf  

Białego gryfa przeczytałam migiem. Kontynuacja przygód Skana i jego przyjaciół po wojnie oraz próba odbudowania społeczeństwa o tak złożonej konstrukcji i różnorodności zdawała mi się być nawet bardziej ciekawa, niż wcześniejsza historia.

10 października 2012

164: Czarny Gryf - Mercedes Lackey, Larry Dixon

Autor: Mercedes Lackey, Larry Dixon
Tytuł: Czarny gryf
Wydawnictwo: Zysk i S-ka
Rok: 1998
Strona książki: Czarny gryf

Do Czarnego gryfa, pierwszego tomu Wojen Magów Mercedes Lackey zabierałam się dwa razy. Za pierwszym razem odłożyłam książkę, bo nie miałam siły na dłuższe cykle czy - w tym przypadku - trylogie. Jednakże niedługo potem wróciłam do powieści.
Akcja Czarnego gryfa rozgrywa się w świecie, który już czytelnikom przybliżałam, z tym, że jest to odległa przeszłość w stosunku do książek, które omawiałam wcześniej. Bohaterem, tytułowym czarnym gryfem, jest Skandranon (dla przyjaciół Skan), walczący w armii Urtho, Maga Ciszy. ÓW czarnoksiężnik, wraz ze stworzonymi przez siebie gryfami i innymi sprzymierzeńcami stawiał czoła złemu Ma'arowi, który powoli przejmował władzę nad całą krainą. Wojska Urtho zostały ostatecznie okrążone i podjęły próbę ucieczki przed ostatecznym atakiem.
Prócz wątków wojennych, których nie ma aż tak wiele, jest masa wątków z życia w obozie armii Urtho. Jego podkomendni nie byli jednorodną grupą, stanowili zlepek kultur i ras, wciąż kłócących się między sobą i starających się jakoś przetrwać całe zamieszanie. Ciekawą postacią był Bursztynowy Żuraw, który - poza głupim imieniem - był postacią bardzo miłą, tolerancyjną i często niosącą ukojenie w rozterkach oraz dobre rady swoim przyjaciołom. Skan był gryfem silnym i dumnym, nie pozbawionym narcyzmu. Ponadto, pomimo swojej popularności - a może przez nią - był także irytujący i zamknięty w sobie. Jednakże dla tej garstki prawdziwych przyjaciół gotów był zrobić wszystko niezależnie od ceny, jaką musiałby zapłacić. Podobała mi się też postać Zhaneel, gryficy odrzucanej przez współziomków z powodu jej niewielkich rozmiarów. Okazała się jednak mieć wielką determinację i siłę woli, za co ją bardzo polubiłam.
Świat, w którym żyli owi bohaterowie pełen był magii, niezwykłych stworzeń i barwnych kultur rządzących się swoimi prawami. Różnil się od świata, jaki poznaliśmy w książkach o heroldach z Valdemaru, ten był ogarnięty wojną, która zdawała się zmierzać nieubłaganie ku końcowi. Polecam szczególnie fantastom, młodzieży i tym, którzy lubią gryfy. Chociaż te stworzenia często goszczą na kartach powieści fantasy, to rzadko grają pierwsze skrzypce.

Ocena
Wciągliwość - 4
Wygoda czytania - 4
Jak bardzo mi się podobało? - 4
Opinia na LubimyCzytać

12 kwietnia 2012

126: Nawałnica mieczy - George R. R. Martin.

Autor: George R. R. Martin
Tytuł: Nawałnica mieczy (Storm of Swords) (oba tomy)
Wydawnictwo: Zysk i S-ka
Rok: 2002
Strony książek: Stal i śnieg i Krew i złoto

Dziś wracam do Pieśni Lodu i Ognia. Wyjątkowo mam zamiar podywagować o jednej książce w dwóch tomach (wynik podziału w polskim wydaniu).

5 kwietnia 2012

123: W Górach Szaleństwa - H. P. Lovecraft

No, zupdate'owałam kartę z wymianą i napisałam kilka słów...
Autor: H. P. Lovecraft
Tytuł: W Górach Szaleństwa
Wydawnictwo: Zysk i S-ka
Rok: 1999
Strona książki: W górach szaleństwa

Dziś coś z biblioteczki grozy, czyli pozycja, którą poznałam dzięki nieocenionej Grymas, która z anielską cierpliwością pożyczała mi książki :).
Postronni, niezwiązani z fandomem Lovecrafta, zapewne nawet nie kojarzą tego nazwiska. Inni, słysząc je, przypominają sobie jakieś niejasne strzępki wiedzy o mackach i Necronomiconie. Jednak ja, dzięki Grymasowi mogłam zapoznać się z twórczością jednego z klasycznych pisarzy gatunku grozy.
Pogoda jest chlodna, więc pozwólcie, że zabiorę Was w Góry Szaleństwa, na Antarktydę, gdzie jest jeszcze zimniej, a wichury niosą ze sobą nie tylko śnieg, ale i kawałki lodu, gdzie wiatr zawodzi wśród nagich szczytów.
Niniejsza opowieść jest relacją, świadectwem, jednego z członków wyprawy naukowej organizowanej przez kilka uczelni. Bohater, geolog, pojechał tam aby uzyskać najróżniejsze próbki skał. To, co przywiózł przerosło jego największy koszmar. Powodowany nikłą nadzieją, że inni uwierzą jego relacji postanowił spisać przebieg wyprawy licząc, że dzięki temu już nikt inny nie wyruszy w tamten przeklęty region.
Na początku wyprawa przynosi wiele ciekawych, acz zagadkowych odkryć. Naukowcy podzielili się na dwie grupy, z których pierwsza wyruszyła na poszukiwanie odpowiedzi na pytania odnośnie dziwnej skamieliny. Druga grupka podążyła za pierwszą w niewielkim odstępie czasu, zafascynowana treścią raportów nadsyłanych przez krótkofalówki. Niepokojącym było jednak, że pierwsza grupa nie nawiązała kontaktu po burzy śnieźnej.
Okazuje się, że czasami lepiej siedzieć w domu i jeść pralinki.
Każdy kolejny dzień, ba!, każda godzina pełna nowych, niebywałych informacji, następujące po sobie coraz mroczniejsze, zagadkowe zdarzenia i makabryczne odkrycia coraz bardziej pogłębiają nastrój zagrożenia i wywołują niepokój, który nie pozwoli czytelnikowi przez długie tygodnie spać spokojnie. I choć nie ma w książce  Cthulhu czy innych bóstw z wymyślonej przez pisarza mitologii, to W górach Szaleństwa jest jedną z moich ulubionych opowieści jego pióra. Lovecraft za pomocą zaledwie kilku słów potrafił nakreślić obraz straszniejszy niż to, czym epatuje nas telewizja.
Warto sięgnąć po jego historie także z innego powodu - szalenie ubogacają mroczne, bluźniercze słownictwo. Warsztat pisarza zawsze mnie zachwycał, jego trafne, plastyczne opisy potrafiły rozbudzić moją wyobraźnię do tego stopnia, że cieszyłam się, że mam w pokoju współkolatorkę.
Polecam i przestrzegam - opowieść naukowca wciąga i zapiera dech w piersi. Opisy zadziwiają dokładnością, a sposób, w jaki autor rozwijał fabułę, sprawia, że mimo niepokoju i gęsiej skórki chce się poznać dalsze losy wyprawy na koniec świata.

Ocena
Wciągliwość - 4
Wygoda czytania - 4
Jak bardzo mi się podobało? - 5
Opinia na LubimyCzytać

13 stycznia 2012

111: Cena magii - Mercedes Lackey.

Miała być biblioteczka Alannady, ale a) zapomniałam zrobić zdjęcia, a teraz jestem poza domem i b) miałam wrzucić ją jako prezentację ppt, ale jest z tym więcej roboty niż przyjemności. Może zrobię zdjęcia jeśli pojawią się głosy, że chcecie zobaczyć moje własne zbiory :D
Na razie dywagacja.
Autor: Mercedes Lackey
Tytuł: Cena magii / Magic's Price
Wydawnictwo: Zysk i S-ka
Rok: 1996
Strona książki: Cena magii

Cena magii to ostatni tom trylogii o magu heroldów Vanyelu pióra Mercedes Lackey. Na Dywagacjach być może usłyszycie o Vanie raz jeszcze, ale nie ma co uprzedzać faktów.

6 grudnia 2011

106: Kuźnia dusz - Margaret Weis.

Autor: Margaret Weis
Tytuł: Kuźnia dusz (The Soulforge)
Wydawnictwo: Zysk i S-ka
Rok: 1997
Strona książki: Kuźnia dusz

Pamiętacie może jeszcze maga Raistlina z cyklu książek Dragonlance? Niecały rok temu czytałam tak zwane Kroniki Raistlina i zrecenzowałam tom drugi, Towarzyszy broni. Jakoś niedawno naszło mnie na przypomnienie sobie początków jego historii. Aby zaspokoić swą ciekawość (czy raczej odświeżyć podziurawioną sklerozą pamięć) sięgnęłam po Kuźnię dusz. Przy okazji postanowiłam uzupełnić braki o recenzję tego tomu.

3 grudnia 2011

105: Obietnica magii - Mercedes Lackey,

Autor: Mercedes Lackey
Tytuł: Obietnica magii (Magic's Promise)
Wydawnictwo: Zysk i S-ka
Rok: 1995
Strona książki: Obietnica magii

Pamiętacie może jeszcze maga heroldów Vanyela? Dziś chcę przedstawić Wam drugi tom jego przygód. Parę lat temu, kiedy dopiero poznawałam cykl o Heroldach z Valdemaru, pochłonęłam Obietnicę magii prawie że z wypiekami na twarzy. Dziś, ochłonąwszy nieco z fascynacji, postaram się być jak najbardziej obiektywna.

16 listopada 2011

103: Sługa magii - Mercedes Lackey.

Autor: Mercedes Lack
Tytuł: Sługa magii (Magic's Pawn)
Wydawnictwo: Zysk i S-ka 1995
Strona książki: Sługa magii

Moja fascynacja książkami Mercedes Lackey osłabła nieco przez ostatni rok, lecz nadal z chęcią sięgam po przygody znanych już bohaterów, których zdążyłam polubić.

4 listopada 2011

102: Starcie królów - George R. R. Martin.

Wybaczcie, że nie pisałam nic u siebie i u Was nie bywałam za często, ale miałam ciężki tydzień.
Autor: George R. R. Martin
Tytuł: Starcie królów
Wydawnictwo: Zysk i S-ka 2004
Strona książki: Starcie królów

Serial Gra o tron sprawił, że cała masa ludzi sięgnęła po książkę George'a R. R. Martina pod tym samym tytułem. I większość z nich wciągnęła się w historię Siedmiu Królestw z wielką chęcią zabierając się za kolejne tomy cyklu Pieśni Lodu i Ognia. I ja byłam jedną z takich właśnie osób. Okładka Gry o tron nie zdążyła jeszcze opaść, a ja już miałam w rękach Starcie królów.

13 czerwca 2011

74: Gra o tron - George R. R. Martin.

Autor: George R. R. Martin
Tytuł: Gra o tron (Game of thrones)
Wydawnictwo: Zysk i S-ka
Rok: 2003

Choć Grę o tron George'a R. R. Martina, pierwszy tom cyklu Pieśni Ognia i Lodu, wydało wydawnictwo Zysk i S-ka (strona książki: Gra o tron) w 2003 roku, to dowiedziałam się o tej powieści (i całym cyklu) stosunkowo niedawno, przy okazji premiery serialu pod tym samym tytułem. O samych książkach mogę powiedzieć tyle, że nie są to cieniutkie książeczki, tylko ciężkie tomiska zawierające w sobie wielką opowieść, której początkiem jest Gra o tron.

12 kwietnia 2011

60: Forteca orłów - C. J. Cherryh.

Autor: C. J. Cherryh
Tytuł: Forteca orłów
Wydawnictwo: Zysk i S-ka
Rok: 2000

Forteca orłów, drugi tom cyklu książek fantasy C. J. Cherryh, pojawiła się w Polsce w 2000 roku nakładem wydawnictwa Zysk i S-ka (strona książki: Forteca orłów).
W telegraficznym skrucie to dalsze losy Tristena i Cefwyna, oraz ich przyjaciół i bliskich. O ile w Fortecy w źrenicy czasu bohaterowie musieli zmierzyć się z wrogiem zza granicy (rebelianci z Elwynoru pod przewodnictwem jednego z tamtejszych lordów) i nieprzyjacielem zza grobu (Hasufinem), o tyle teraz muszą zmierzyć się z przeciwnościami w Ylesuinie: szlachtą z północy i quinaltynami.

12 marca 2011

53: Forteca w źrenicy czasu - C. J. Cherryh.

Autor: C. J. Cherryh
Tytuł: Forteca w źrenicy czasu
Wydawnictwo: Zysk i S-ka
Rok: 1999

No, coby nie wystawiać już was więcej na pokuszenie Pratchettem (w każdym razie na razie), postanowiłam przedstawić wam książkę, o której być może wie niewielu*. Ja sama odkryłam ją raczej przypadkiem w zeszłe wakacje i wracam do niej od czasu do czasu.
Powieścią, o której mówię jest Forteca w źrenicy czasu pióra C. J. Cherryh. Jest to pierwszy tom cyklu Forteca** (w Polsce są wydane już cztery z pięciu tomów).

24 lutego 2011

47: Czas bliźniaków - Margaret Weis, Tracy Hickman.

Autor: Margaret Weis, Tracy Hickman
Tytuł:
Czas bliźniaków
Wydawnictwo: Zysk i S-ka
Rok:
2004

No więc tak długo nic nie publikowałam, bo nadrabiałam zaległości w czytaniu i przy okazji zmagałam się z tym... Błagam was, ostrzeżcie innych!
No więc, w roku 1996 wydawnictwo Zysk i S-ka wydało, a w 2004 wznowiło pierwszy tom cyklu Legendy z sagi Dragonlance, pióra, czy raczej piór, Margaret Weis i Tracy'ego Hickmana. Tu macie stronę książki: Czas bliźniaków. gdzie możecie zapoznać się z opisem.

5 lutego 2011

39: Prawo miecza - Mercedes Lackey.

Autor: Mercedes Lackey
Tytuł: Prawo miecza (By the sword)
Wydawnictwo: Zysk i S-ka
Rok: 1994

Zaczęło się od piosenki Kerowyn's ride, usłyszanej na początku zeszłych wakacji. A właściwie - zaczęło się kilka lat temu, kiedy w bibliotece publicznej dopadłam Zgubę elfów, napisaną przez Andre Norton i Mercedes Lackey. O samej Zgubie elfów opowiem potem. W każdym razie w moje ręce w te wakacje wpadła pierwsza książka napisana przez samą Lackey. Prawo miecza, w oryginale By the sword, wydało wydawnictwo Zysk i S-ka (strona książki:Prawo miecza) w 1994 roku.

4 lutego 2011

38: Smoki wiosennego świtu - Margaret Weis, Tracy Hickman.

Autor: Tracy Hickman i Margaret Weis
Tytuł: Smoki wiosennego świtu (Dragons of Spring Dawning)
Wydawnictwo: Zysk i S-ka
Rok: 1995

Po kilkuletniej przerwie spróbowałam dokończyć kroniki Smoczej Lancy, co prawdopodobnie przyjdzie mi z bólem, bo przyjdzie mi przedzierać się przez jęki i niepewności Tanisa. Ale nieśmiała nadzieja, która pojawila się po kronikach Raistlina, sprawiła że dokończę, com zaczęła, i podzielę się z wami moim zdaniem.

3 lutego 2011

37: Upadek strzały - Mercedes Lackey.

Zapomniałam całkiem, że nie zakończyłam jeszcze recenzji trylogii Strzał Królowej. Niniejszym poprawiam się i prezentuję drogim czytelnikom Upadek strzały, mój ulubiony tom z całej trylogii. Książkę, jak wcześniejsze, wydało wydawnictwo Zysk i S-ka w 1995 roku (strona książki: Upadek strzały).
Upadek strzały podejmuje opowieść o Talii, teraz już pełnoprawnym Heroldzie. Dosłownie zaczyna się kiedy ona i Kris, jej mentor w czasie czeladniczego patrolu, są o niecały dzień drogi od stolicy Valdemaru.
W końcu Talia podjęła pełne obowiązki Osobistego Królowej. Oznacza to także, że znalazła się na drodze osób, które nie kochają Osobistych Heroldów Monarchy. I tym razem na próbie utopienia się nie skończyło...
Po powrocie na dwór Talia musiała zmierzyć się z intrygami i dyplomatycznymi zawiłościami żeby pomóc Selenay i Elspeth. Niestety, nim odkryła, kto jest zdrajcą (a także uporała się z Dirkiem) została odesłana z dworu z misją dyplomatyczną. Wraz z nią wyruszył Kris, jej przyjaciel i wsparcie moralne.
Młoda kobieta i jej towarzysz zostali wysłani do Hardornu, sąsiedniego państwa na wschód od Valdemaru. Powodem owej podróży była oferta małżeństwa Elspeth z tamtejszym następcą tronu, księciem Ancarem.
Para heroldów miała stanowić przednią straż, bo w jakiś czas po nich z Haven wyruszyć miała sama Selenay z córką. Para Heroldów przekroczyła granicę i dotarła do stolicy Hardornu. Całą podróż przez sojusznicze państwo była nieco dziwna, a na zamku byli świadkami cudownej przemiany. Oto sojusznicze państwo stało się państwem wrogim, książę Ancar wymordował na uczcie króla Alessandara i wszystkich szlachciców, którzy mogli mu się stawiać i zagarnął tron. Potem zaś złapał parę posłów z Valdemaru nim zdążyli uciec, wymknął mu się tylko Rolan, Towarzysz Talii. Kris w czasie owej nieudanej ucieczki, został zastrzelony, ten sam los spotkał Tantrisa, jego Towarzysza. Ranna Talia trafiła do niewoli i miała zostać wykorzystana do osłabienia czujności Valdemarczyków.
Czytelnik towarzyszy nie tylko Talii, ale także innym osobom ważnym dla fabuły. Książkę czyta się szybko, jest napisana przystępnym językiem, akcję okraszają różnorakie opisy, uczucia i przemyślenia bohaterów.
Bardzo lubię tę książkę, ale doprawdy nie potrafię określić za co dokładnie. Może to za sprawą Krisa, którego nie da sie nie lubić. Polecam ją gorąco fanom fantasy.

18 stycznia 2011

28: Strzały królowej - Mercedes Lackey

Autor: Mercedes Lackey
Tytuł: Strzały królowej (Arrows of the Queen)
Wydawnictwo: Zysk i S-ka
Rok: 1994


Strzały królowej to pierwszy tom trylogii Heroldów Valdemaru. Książkę wydało wydawnictwo Zysk i S-ka w 1994 roku (Strona książki na stronie wydawnictwa: Strzały królowej).

27: Sny o terrorze i śmierci - H. P. Lovecraft.

Wiem, że na blogu jest dywagacja poświęcona tej książce (Dywagacje nad herbatą: 9: Sny o terrorze i śmierci - H. P. Lovecraft.), ale uznałam, że podzielę się z wami nie tylko rekomendacją, ale i recenzją.

Howard Phillips Lovecraft, żyjący na początku dwudziestego wieku amerykański pisarz fantasy i science fictron, znany jest główne dzięki swoim budzącym grozę opowiadaniom. Największą popularnością cieszą się zbiory opowiadań „Zew Cthulhu”, „Coś na progu” i „Sny o terrorze i śmierci”.

17 stycznia 2011

26: Towarzysze broni - Margaret Weis, Don Pierrin.

Towarzysze broni to drugi tom Kronik Raistlina, z cyklu Dragonlance. Raistlin Majere zaś był magiem ze świata o nazwie Krynn. Książka w Polsce ukazała się w 2003, a wydawcą jest wydawnictwo Zysk i S-ka (Strona książki na stronie wydawnictwa: Towarzysze broni).
Wyznam szczerze, że sparzyłam się Dragonlance jeszcze w liceum - a to z powodu Smoków jesiennego zmierzchu i Smoków zimowej nocy, w których Tanis Polelf struga emo. Postanowiłam wtedy, że nie sięgnę po nic z tego cyklu, lecz niedawno znajomy podsunął mi Kuźnię dusz i powiedział: "Olej Tanisa, poczytaj o Raiście!". No i poczytałam, czego owocem jest ta recenzja.
Książka jest dość gruba, wydana na papierze niskiej jakości, ponadto ma za małą, jak dla mnie czcionkę. To tyle z uwag technicznych.
Opowieść podejmuje historię dwóch braci w jakiś czas po tym, jak ta kończy się w pierwszym tomie (Kuźnia dusz). Raistlin, w nowych, czarwonych szatkach maga neutralności, pokasłując co raz, opuścił Wieżę Wysokiej Magii wraz ze swoim mecenasem i bratem bliźniakiem. Młodzieńcy mieli podjąć pracę w szeregach armi, którą formował baron Ivor. No i w końcu ją podjęli, Caramon został żołnierzem, a Raist został uczniem maga wojennego i miał uczyć się fachu. Wraz z nimi do armi wstąpił półkender Przechera, który szybko stał się przyjacielem Caramona. I tak się życie toczyło: Caramon machał mieczem, Raistlin zbierał nietoperze guano i uczył się, jak przeżyć bez ostrza na polu walki.
Historia (a momentami historie) braci przeplata się z wątkiem dotyczącym ich przyrodniej siostry, która także zaciągnęła się do armii, stacjonującej w Sanction. Kit dość szybko opuściła obóz i miasto, bo jej dowodca wysłał ją z poselstwem i listem, który zwinięto i wetknięto w pierścień wyobrażający pięć smoczych głów. Jak nic Królowa Ciemności rozsyła zaproszenia na bankiet z okazji urodzin Niutari!
Czytając pamiętajcie, aby pilnować sakiewk - kender nie śpi!
Dość ciekawe jest to, że czytelnik nie podąża tylko za jednym bohaterem, ale podąża za kilkoma z nich, dzięki czemu możemy zobaczyć nie tylko jak do czegoś doszło, ale także co dane osoby podówczas czuły. Niekiedy mialam wrażenie, czytając książkę, że jest dużo słabsza niż pierwszy tom Kronik Raistlina, ale ogólnie nie jest zła. Dla wielbicieli Krynnu i Dragonlance może być nielada gratką.
Ach, chciałaby dodać, że zespół Blind Guardian nagrał piosenkę The Soulforged, która dotyczy Raistlina i która mi się podoba.