Pokazywanie postów oznaczonych etykietą 2003. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą 2003. Pokaż wszystkie posty

2 stycznia 2017

281: The Twelve Kingdoms - Tsuneo Kobayashi

Reżyseria: Tsuneo Kobayashi
Tytuł: The Twelve Kingdoms  (十二国記 / Jūni Kokuki)
Rok: 2002-2003
Liczba odcinków: 45
Sezony: 4

Natknęłam się na to anime w trakcie poszukiwań rzeczy o jednorożcach po przeczytaniu Sonaty jednorożców Petera S. Beagle'a. Tam właśnie natknęłam się na inne istoty podobne naszym jednorożcom - kiriny między innymi. Google, zapytane o ten japoński odpowiednik naszych rodzimych mitycznych stworzeń, wypluły mi między innymi informację o tym anime. Postanowiłam rzecz sprawdzić.

16 kwietnia 2016

245: Dzień tryfidów - John Wyndham

Autor: John Wyndham
Tytul: Dzień tryfidów (The Day of the Triffids)
Wydawnictwo: Amber
Rok: 2003

Natykałam się na tę książkę kilka razy, ale jakoś nie czyłam do niej „ciągu”. Aż w końcy brat mi o niej przypomniał w tym roku i ppoczułam „ciąg”. No i poszłam, znalazłam, zdobyłam i zwyciężyłam. To znaczy - przeczytałam. To jedna z tych powieści, których akcja rozgrywa się współcześnie, ale nie przeszkadzało mi to tak, jak zwykle mi przeszkadza.

30 listopada 2012

170: Gejsza z Gion - Mineko Iwasaki

Autor: Mineko Iwasaki
Tytuł: Gejsza z Gion (Geisha. A Life.)
Wydawnictwo: Albatros
Rok: 2003
Strona książki: brak

Coś takiego jest w gejszach, że przyciąga mą uwagę. Z wielką fascynacją przeczytałam onegdaj Wyznania Gejsz i obejrzałam film na podstawie tej książki. Kiedy więc dowiedziałam się o Gejszy z Gio wiedziałam, że po nią sięgnę. Historie życia tych kobiet, spisywane przez nie sekrety, arkana sztuki i proces nauczania, codzienne życie w okyia - to wszysto ma dla mnie tak wiele barw, to tak przyciąga mój wzrok, jak chyba nic innego z literatury kobiecej.

5 maja 2012

131: Opowiadania z Doliny Muminków - Tove Jansson

Autor: Tove Jansson
Tytuł: Opowiadania z Doliny Muminków (Det osylinga barnet och andra berattelser)
Wydawnictwo: Nasza Księgarnia
Rok: 2003

Naszła mnie ochota na coś lekkiego, bajkowego, w jakiś sposób oswojonego... W moje ręce wpadły Opowiadania z Doliny Muminków i co zrobiłam? Ano, zabrałam się do czytania :D

19 września 2011

95: Saga rodu Słonimskich - Janina Kumaniecka,

Dziś opowiem Wam nieco o książce, która towarzyszyła mi całe wakacje, nawet na konwencie ze mną była. Chodzi mi o Sagę rodu Słonimskich Janiny Kumanieckiej.
To ciężkie tomiszcze ukazało się w 2003 roku nakładem wydawnictwa ISKRY.
Jest to praca naukowa, w której zawarte są dzieje poszczególnych członków rodziny Antoniego Słonimskiego - od Abrahama Sterna aż do czasów współczesnych.
Oczywiście najwięcej miejsca autorka poświęciła Antoniemu Słonimskiemu przybliżając czytelnikowi życie poety. Zdawać by się mogło, że to pozycja nudna i atrakcyjna jedynie dla tych, którzy chcieliby poznać szczegóły biograficzne Słonimskiego. Jest to jednak osąd wielce krzywdzący dla tej książki. Pełno w niej ilustracji i zdjęć, a także anegdot - często zabawnych - ukazujących nam tego słynnego literata w całkiem innym świetle. Portret poety nabiera dzięki tej pozycji ostrości, pojawia się wiele szczegółów, o których wcześniej mogliśmy nie wiedzieć. Któż by pomyślał, że ten poważany człowiek, pierwszy dyrektor sekcji literackiej UNESCO, może być też pełen humoru, zawsze chętny gotowy odpowiedzieć ciętą ripostą czy opowiedzieć zabawną anegdotę.
Prócz postaci Słonimskiego autorce udało się naszkicować czasy, w których żył i zaczął tworzyć. Oczami wyobraźni można przenieść się do kawiarenki warszawskiej "Pod Pikadorem", gdzie Maria Morska recytowała wiersze Słonimskiego, a grupa Skamandrytów dyskutowała o literaturze, kulturze i absurdzie.
Książka okraszona jest - prócz wspomnianych już ilustracji i zdjęć - całą masą cytatów wielu przyjaciół Słonimskiego. Dodaje to wiele autentyzmu i pozwala nam zobaczyć, w jaki sposób inni ludzie myśleli i pisali.
Kumaniecka pokazała nam nie tylko czasy dwudziestolecia międzywojennego, szczegółowo opisała ucieczkę Antoniego Słonimskiego przed wojskami niemieckimi we wrześniu 1939 roku. Jego życie na emigracji i późniejszy powrót do Polski także zostały omówione.
Polecam Sagę rodu Słonimskich osobom interesującym się historią XX wieku, mogą one poznać los jednej z wybitniejszych postaci polskiej literatury tego okresu. Nie należy się przejmować jej objętością - ponad trzysta stron - gdyż jej zawartość jest bardzo przystępnie napisana i właściwie czyta się sama.

Ocena
Wciągliwość - 4
Wygoda czytania - 4-
Jak bardzo mi się podobało? - 4

13 czerwca 2011

74: Gra o tron - George R. R. Martin.

Autor: George R. R. Martin
Tytuł: Gra o tron (Game of thrones)
Wydawnictwo: Zysk i S-ka
Rok: 2003

Choć Grę o tron George'a R. R. Martina, pierwszy tom cyklu Pieśni Ognia i Lodu, wydało wydawnictwo Zysk i S-ka (strona książki: Gra o tron) w 2003 roku, to dowiedziałam się o tej powieści (i całym cyklu) stosunkowo niedawno, przy okazji premiery serialu pod tym samym tytułem. O samych książkach mogę powiedzieć tyle, że nie są to cieniutkie książeczki, tylko ciężkie tomiska zawierające w sobie wielką opowieść, której początkiem jest Gra o tron.

9 kwietnia 2011

59: Dym i lustra - Neil Gaiman.

Autor: Neil Gaiman
Tytuł" Dym i lustra (Smoke and Mirrors: Short Fictions)
Wydawnictwo:
Rok

Moja przygoda z Gaimanem zaczęła się w liceum, kiedy to Grymas podsunęła mi Nigdziebądź. Dziś chciałabym napisać o innej książce tego autora, a mianowicie o Dymie i lustrach. Ten uroczy zbiór opowiadań w naszej pięknej krainie ukazał się w 2003 roku nakładem wydawnictwa MAG (strona książki: Dym i lustra).

14 marca 2011

54: Inny wiatr - Ursula K. Le Guin.

Autor: Ursula K. Le Guin
Tytuł: Inny wiatr (The Other Wind)
Wydawnictwo: Książnica
Rok: 2011


Wiele lat po powstaniu Tehanu i trochę po wydaniu Opowieści z Ziemiomorza pani Le Guin powróciła do pisania o Archipelagu pozwalając fanom Ziemiomorza na kolejną cudowną przygodę w jej wspaniałym świecie. Inny wiatr ukazał się drukiem w 2001 roku, w Polsce zaś w 2003 roku nakładem wydawnictwa Prószyński i S-ka. W 2009 i 2011 książkę wydała Książnica (strona ksiażki Inny wiatr). I znów mamy niewielką książeczkę w broszurowej okladce, w sam raz do wciśnięcia w kieszeń. Książeczkę zawierającą niby prostą, a trudną opowieść z Ziemiomorza, morską bryzę, zapach kóz i odwieczny Las Wewnętrzny na Roke.

17 stycznia 2011

26: Towarzysze broni - Margaret Weis, Don Pierrin.

Towarzysze broni to drugi tom Kronik Raistlina, z cyklu Dragonlance. Raistlin Majere zaś był magiem ze świata o nazwie Krynn. Książka w Polsce ukazała się w 2003, a wydawcą jest wydawnictwo Zysk i S-ka (Strona książki na stronie wydawnictwa: Towarzysze broni).
Wyznam szczerze, że sparzyłam się Dragonlance jeszcze w liceum - a to z powodu Smoków jesiennego zmierzchu i Smoków zimowej nocy, w których Tanis Polelf struga emo. Postanowiłam wtedy, że nie sięgnę po nic z tego cyklu, lecz niedawno znajomy podsunął mi Kuźnię dusz i powiedział: "Olej Tanisa, poczytaj o Raiście!". No i poczytałam, czego owocem jest ta recenzja.
Książka jest dość gruba, wydana na papierze niskiej jakości, ponadto ma za małą, jak dla mnie czcionkę. To tyle z uwag technicznych.
Opowieść podejmuje historię dwóch braci w jakiś czas po tym, jak ta kończy się w pierwszym tomie (Kuźnia dusz). Raistlin, w nowych, czarwonych szatkach maga neutralności, pokasłując co raz, opuścił Wieżę Wysokiej Magii wraz ze swoim mecenasem i bratem bliźniakiem. Młodzieńcy mieli podjąć pracę w szeregach armi, którą formował baron Ivor. No i w końcu ją podjęli, Caramon został żołnierzem, a Raist został uczniem maga wojennego i miał uczyć się fachu. Wraz z nimi do armi wstąpił półkender Przechera, który szybko stał się przyjacielem Caramona. I tak się życie toczyło: Caramon machał mieczem, Raistlin zbierał nietoperze guano i uczył się, jak przeżyć bez ostrza na polu walki.
Historia (a momentami historie) braci przeplata się z wątkiem dotyczącym ich przyrodniej siostry, która także zaciągnęła się do armii, stacjonującej w Sanction. Kit dość szybko opuściła obóz i miasto, bo jej dowodca wysłał ją z poselstwem i listem, który zwinięto i wetknięto w pierścień wyobrażający pięć smoczych głów. Jak nic Królowa Ciemności rozsyła zaproszenia na bankiet z okazji urodzin Niutari!
Czytając pamiętajcie, aby pilnować sakiewk - kender nie śpi!
Dość ciekawe jest to, że czytelnik nie podąża tylko za jednym bohaterem, ale podąża za kilkoma z nich, dzięki czemu możemy zobaczyć nie tylko jak do czegoś doszło, ale także co dane osoby podówczas czuły. Niekiedy mialam wrażenie, czytając książkę, że jest dużo słabsza niż pierwszy tom Kronik Raistlina, ale ogólnie nie jest zła. Dla wielbicieli Krynnu i Dragonlance może być nielada gratką.
Ach, chciałaby dodać, że zespół Blind Guardian nagrał piosenkę The Soulforged, która dotyczy Raistlina i która mi się podoba.

1 listopada 2010

15: X-Men Ewolucja (2000-2003).

Cała ta szopka składa się z czterech serii (I – 13. odcinków; II – 17. odcinków; III – 13. odcinków; IV – 9. odcinków). Alannada obejrzała jak na razie półtorej. Twórcy za zrobienie drugiego (i dalej) powinni popełnić sepuku. Odkurzaczem.
PRODUKCJA I OBSADA
Dla wersji polskiej. Produkcja Start International Polska, Reżyseria: Elżbieta Kopocińska-Bednarek. Polski dubbing: Jacek Kopczyński – Nightcrawler, Jacek Rozenek – profesor Xavier, Anna Apostolakis – Sztorm, Piotr Bąk – Wolverine. No, to tyle jeśli chodzi o moje główne role.
TREŚĆ
Serial jest produkcji amerykańskiej, co wiele o nim mówi. Co gorsza, im dalej tym gorzej.
Wszystko zaczyna się od tego, że profesor Charles Xavier otwiera Instytut, w którym mutanci mogą się kształcic i uczyć opanowywać swoje moce. Większość z nich to młodzi ludzie - poza Wolverinem i Storm. Pierwszymi i najlepszymi uczniami są Kurt Wagner (Nightcrawler), Scott Summers (Cyclop), Jean Grey, Evan Daniels (Spyke) i Kitty Prade (Shadowcat). Ten nieco skłócony skład walczy mniej lub bardziej ze złymi mutantami.
Sezon nr 1 jest właściwie w porządku, choć kraj produkcji przebija się mocno, w każdym razie w wielu kawałkach. Drugi sezon to totalne dno - w każdym razie na razie. Nie mam zamiaru tego komentować. O matko, zapytałam się cioci Wikipedii, co będzie dalej... Moj ostateczny wniosek - stara gwardia (czyli 1 sezon) jest ok. Resztę mogli sobie darować. Ja na ten przykład sobie daruję (choć podobno ma być tam jakiś smok).
REKOMENDUJĘ SERIAL, BO...
Bo Kurt Wagner. A dokładnie dubbing w wykonaniu Jacka Kopczyńskiego. Jak widać, serial jest tak zamulony, że radosna postać o dużych błękitnych... Yyy, oczach nie może mnie zmotywować do oglądania dalej.

28 lipca 2010

3: Cykl Forteca. C. J. Cherryh.

Nim zaczniesz czytać zobacz, czy nie ma już recenzji tego cyklu.

Tom 1: Forteca w źrenicy czasu. Tom 2: Forteca orłów. Tom 3: Forteca sów. Tom 4: Forteca smoków. Tom 5: Forteca z lodu. Tomu piątego jeszcze w Polsce nie ma po polsku.
OKŁADKA
Ilustracje na poszczególnych okładkach możecie podziwiać wyżej. Całkiem do przeżycia jak na okładki książek fantasy.
WYDAWNICTWO i WYDANIE
Polskie wydanie: Wydawnictwo Zysk i S-ka. Strony poszczególnych tomów: Forteca w źrenicy czasu, Forteca orłów, Forteca sów i Forteca smoków. Bardzo fajne wydanie, porządnie zrobione.
TREŚĆ
Była sobie sypiąca się ze starości wieża. Jak wiadomo w takich wieżach lubią gnieździć się czarodzieje nie do końca będący ludźmi. Czarodzieje tacy zwykle jakić czas wcześniej obalali władców, napuszczali na ludzi Sihhijczyków i kazali swoim uczniom zabijać królewskie dzieci... I mają swoich nadprzyrodzonych wrogów, których nie mogą już pokonać, a Sihhijczyków już nie ma. To właśnie Mauryl (^^). Czarodziej ów stworzył Formę, Tristenem zwaną. Tristen jest kochany, słodki, uroczy i nie do końca wie, co się wokół niego dzieje. Na przykład dlaczego mistrz Mauryl jest zly że Tristen wyszedł na deszcz bez ubrania, które wcześniej mistrz kazał oszczędzać. Na szczęście młodzieniec szybko się uczyl; na nieszczęście wróg Mauryla w końcu starego wykończył. I nagle Tristen został sam, z książka, której nie umie przeczytać, lusterkiem, brzytwą i niejasnymi wskazówkami mistrza: idź Drogą.
No i Droga go prowadzi na południe, ku Amefel, ku gniazdu Aswyddów, księciu Cefwynowi i wiszącej na włosku wojnie z Elwynorem. A na dodatek wszyscy mówią, że jest Sihhijczykiem.
REKOMENDUJĘ KSIĄŻKĘ, BO...
Nie wiem dlaczego, ale w pewnym momencie zauważyłam, że wraz z tłumem ryczę: "Lord Sihhe! Lord Sihhe!..."
Czyta się jednym tchem, choć książki, tym bardziej późniejsze tomy, są nieco zakręcone. Warto po nie sięgnąć, bo to kawał dobrej fantastyki jest.