11 lutego 2012

Biblioteczka Alannady.

No, to w końcu i ja się pochwalę Alannadową biblioteczką, przy czym zdrobnienie jest tu całkiem na miejscu. Do studiów większość czytanych książek pożyczałam z bibliotek lub od innych, stąd mikre rozmiary biblioteczki. Teraz część książek, które dostałam, a nie przypadły mi do gustu daję siostrze.
Na zdjęciach brakuje kilku książek, które pożyczyłam znajomym i przyjaciołom, ale nie chce mi się na nie czekać tylko po to, by je dołączyć do zdjęcia.
Oto moja półka najukochańszych autorów. W jej obrębie mieści się moja tolkienistyczna biblioteczka, w skład której wchodzi Silmarillion z unikatową okładką*. Pierwszy tom od lewej to nie kalendarz (choć ma z niego okładkę), lecz Zguba elfów Andre Norton, zapakowana w ochronną okładkę**.
Oto półka książek wszelakich. Zazwyczaj zastawiona jest pudełkiem z zakładkami i dlugopisami, zbiorem płyt, figurką Szczerbatego i szkatułeczką, na której strażnik biblioteczki siedzi.
A to półka do i z wymian. W związku z tym, że dwie wcześniejsze półki są już pełne po full niedługo półka do i z wymian będzie musiała zmienić nazwę na drugą półkę książek wszelakich :)

*Ale nie będę Wam o nim przynudzać.
**Jw.

9 lutego 2012

113: Ukąszenie - Lynsay Sands.

Autor: Lynsay Sands
Tytuł: Ukąszenie
Wydawnictwo: Prószyński i S-ka
Rok: 2012
Strona książki: Ukąszenie

Czułam, że to będzie dla mnie wyjątkowo trudna książka i nie zawiodłam się. Przeczucia - wzbudzone przez niewątpliwie typową i nieciekawą okładkę - sprawdzily się tuż po prologu.
Sam wstęp zyskał moją gorącą aprobatę, był zabawny i pouczający.
Główną bohaterką Ukąszenia okazała się być młoda wampirzyca Lissianna cierpiąca na kompleks młodszej siostry i oceniająca ludzi po wyglądzie - i do tego z fatalnym skutkiem dla obu stron. Jej posiłkowe perypetie rozbawiły mnie do łez. Oczywiście Lissianna, zwana przez swych przyjaciół i rodzinę Lissi, była całkowicie zwykłą młodą dziewczyną. Bo nie ma osoby bardziej zwyczajnej niż dwustuletnia wampirzyca o srebrzystych oczach i urodzie holywoodzkiej gwiazdy. Cała masa takich dziewczyn plącze się po świecie, nieprawdaż? Kochana przez całą rodzinę małoletnia krwiopijczyni z dobroci serca i potrzeby przegryzek podjęła pracę w ośrodku dla bezdomnych, gdzie także była wielce lubiana.
Jedyną wadą naszej bohaterki okazała się hemofobia, która trwale pozbawiła ją możliwości odżywiania się krwią z torebki i skazała na karmienie dożylne albo na polowania na nieświadomych ludzi.
Matka Lissianny, wiekowa wampirzyca, postanowiła jednak zmienić ten stan rzeczy i na urodziny swej córki podarowała jej psychologa, Grega Hewitta. Sam Greg, nieco zawiedziony, że nie zostanie erotyczną zabawką pociągającej dziewczyny, na początku próbował opuścić dom wariatów, którym okazała się być willa matki Lissianny. Warto dodać, że sam bohater był przystojny, samotny, inteligentny i miał dobrą pracę.
Od porwania biegnego psychiatry nie minęło wiele czasu, a między terapeutą i pacjentką rozwinął się związek, który niał wiele w ich życiu zmienić i wpłynąć na relacje dwoch nacji. Zawsze zdawało mi się, że takie więzi lekarz-pacjent są zakazane i chore. Nie wspominając już o tym, że cały motyw trąci myszką, choć na tle innych ogranych motywów, zawartych w powieści prezentuje się całkiem znośnie.
Powieść Ukąszenie wzbudziła we mnie całą gamę emocji, od niesmaku, przez konsternację do obrzydzenia. Jest tendencyjna, przewidywalna, akcja wpada w bagna rozterek myślowych bohaterów albo nieistotne opisy, brakuje jej żywiołowości, a jak już coś zaczyna się dziać, to w spodniach Grega. Ilość typowych dla paranormal romance wątków wręcz przytłacza. Jedyną częścią powieści, którą przeczytałam z zainteresowaniem i wielką ciekawością był prolog, w którym matka Lissianny porwała Grega zmuszając go do wpakowania się do bagażnika jej samochodu.
Autorka spróbowała nadprzyrodzone moce i wady wampirzej nacji wtłoczyć w jakieś naukowe i logiczne ramy, co okazało się wysiłkiem tyleż chwalebnym, co niezbyt udanym. Nie powiało świeżością, a atlantydzkiego pochodzenia nanotechnologia nie została przeze mnie kupiona. Mimo to podziwiam, że pani Sands spróbowała jakoś wyjaśnić zdolności do regeneracji krwiopijców.
Akcja powieści osadzona jest w Toronto, co dodaje nieco świeżości, ale tylko na krótszą metę, bo miasto nie jest jakoś szczególnie istotne. Równie dobrze wszystko mogłoby odbywać się w Paryżu, Los Angeles czy Moskwie.
Okładka jest do bólu typowa, ale jeśli odwróci się książkę można zobaczyć, że z tyłu wygląda ładniej. Powieść wydrukowano na średniej jakości papierze, zapewnie po to, by zgrywał się z treścią dzieła.
Jest to powieść dla osób, które lubią paranormalne romanse pełne zmysłowych krwiopijców, którzy pod wpływem miłości do potencjonalnego jedzenia, stają się wspaniałymi towarzyszami zycia swych obiadów. Całej reszcie serdecznie odradzam. Ja sama będę starannym, szerokim łukiem omijać książki Lynsay Sands. Dla mnie pisarka okazała się być żeńskim Piaskowym Dziadkiem, bo jej Ukąszenie usypiało mnie po kilku stronach lektury.

Ocena
Wciągliwość - 2
Wygoda czytania - 2
Jak bardzo mi się podobało? - 2

Książkę ootrzymałam od wydawnictwa Prószyński i S-ka

3 lutego 2012

Stosik #7. Grudzień - styczeń.

Zarząd ma epidemie grypy w domu, więc nie bardzo miał ostatnio czas na przeglądanie blogów czy pisanie własnych opinii. Błędnym jednak byłoby założenie, że Zarząd siedział na czterech literach i nic nie robił - Zarząd przemierzał niezbadane światy i poznawał niebywałe historie :)
W ramach Powrotu Alannady prezentuję stosik moich najnowszych przybytków :D

Stos stycznia i /częściowo/grudnia*:
Książki z grudnia i Sylwestra:
1. Inne umysły, serca i dłonie - antologia, o której pisałam w lecie. Mój egzeplarz dotarł do mnie tuż po świętach.
2. Świat Rocannona - Ursula K. Le Guin - prezent od Grymasa na urodziny.
3. Rudy Dżil i jego pies - J. R. R. Tolkien - prezent od Karola na urodziny.
4. Cesarska córka - Andre Norton - upolowana w antykwariacie
5. J. R. R. Tolkien - powiernik pieśni - Michał Błażejewski - upolowana w antykwariacie
6. Wyprawa Kedrigena - Johm Morressy - upolowana w antykwariacie
7. Wampir z M3 - Andrzej Pilipiuk - wynieniona za Narrenturm

Wymiany:
1. Coś z Nightside - Simon R. Green - wymieniona na początku stycznia za Biedny Tom już wystygł
2. Istoty światła i ciemności - Simon R. Green - wymieniona na początku stycznia za Sherlockistę
3. Nocne prządki - Lucretia W. Grindle - wymieniona na początku stycznia za Siedem szklanek. Książka trafiła w ręce mojej siostry, w wolnej chwili ją pożyczę, przeczytam i napiszę tutaj jakby coś swą opinię.

Recenzenckie**:
1. Dzieci demonów - egzemplarz nadesłany z wydawnictwa Prószyński i S-ka.
2. Zapomniane - Cat Patrick - egzemplarz nadesłany z wydawnictwa Prószyński i S-ka.
3. Ukąszenie - Lynsay Sands - egzemplarz nadesłany z wydawnictwa Prószyński i S-ka.
4. Nowa Fantastyka nr (2/2012) - egzemparz do recenzji od redakcji czasopisma.

*Za bardzo pospieszyłam się z publikacją grudniowego, a potem nie chciało mi się robić update'a, więc wszystkie razem.
**W tym miesiącu tylko z jednego wydawnictwa i niewiele, bo piszę precę, cierpię z powodu grypy, tworzę własne cuda i mam sesję.

20 stycznia 2012

112: Dzieci demonów - J. M. McDermott

Autor: J. M. McDermott
Tytuł: Dzieci demonów (Never Knew Another)
Wydawnictwo: Prószyński i S-ka
Rok: 2012
Strona książki: Dzieci demonów

Biorąc do ręki Dzieci Demonów J. M. McDermotta przeczuwałam, że będzie to wielce zajmująca i porywająca lektura. Nie zawiodłam się, co poznałam już po pierwszych stronach powieści, kiedy opowieść wciągnęła mnie i nie pozwalała mi oderwać wzroku od kartek książki.

15 stycznia 2012

5 rzeczy, których nie wiecie o Alannadzie 2.


Znowu zastój w pisaniu recenzji :)

1. Potrafię "zaśpiewać" Namarie*. Nie, nie chcecie tego słuchać.
2. Najlepiej funkcjonuje mi się późno w nocy, wtedy mam najwięcej energii i chęci do działania.
3. Nie znoszę występować publicznie. Na zajęciach odzywam się najczęściej gdy siedzę gdzieś z tyłu i nie widać mnie zza innych studentów.
4. Słucham filku.
5. Mojej biblioteczki pilnują trzy smoki (w tym Szczerbaty) i Rainbow Dash.

Ponadto macie tu dwa warianty mego pisma - obiecałam, więc wrzucam - ładniejsze (cytat z Le Guin) i "czytelne". Nie jest to moje normalne pismo, lecz takie, jakim piszę kiedy wiem, że będzie to czytać ktoś inny.


*Z polskim akcecntem i pewnie z błędami, ale się liczy :D

14 stycznia 2012

Konkurs: Blog Roku 2011 - głosowanie.

Witajcie!
Pamiętacie być może, że Dywagacje biorą udział w konkursie na blog roku 2011...
W związku z tym pragnę Was, Drodzy Czytelnicy i Zaglądający, prosić o zagłosowanie na mój blog :)

Głosować można wysyłająć SMS-a o treści E00073 pod numer 7122. Cena takiego SMS-a to zaledwie 1,23 zł.

Będzie mi bardzo miło, jeśli ktoś z Was zechce zagłosować na Dywagacje :)



13 stycznia 2012

111: Cena magii - Mercedes Lackey.

Miała być biblioteczka Alannady, ale a) zapomniałam zrobić zdjęcia, a teraz jestem poza domem i b) miałam wrzucić ją jako prezentację ppt, ale jest z tym więcej roboty niż przyjemności. Może zrobię zdjęcia jeśli pojawią się głosy, że chcecie zobaczyć moje własne zbiory :D
Na razie dywagacja.
Autor: Mercedes Lackey
Tytuł: Cena magii / Magic's Price
Wydawnictwo: Zysk i S-ka
Rok: 1996
Strona książki: Cena magii

Cena magii to ostatni tom trylogii o magu heroldów Vanyelu pióra Mercedes Lackey. Na Dywagacjach być może usłyszycie o Vanie raz jeszcze, ale nie ma co uprzedzać faktów.

9 stycznia 2012

110: W niewoli zmysłów - Nalini Singh.

Autor: Nalini Singh
Tytuł: W niewoli zmysłów
Wydawnictwo: Prószyński i S-ka
Rok:
2011
Strona książki: W niewoli zmysłów

Nigdy nie byłam szczególną fanką romansów paranormalnych, ale chciałam dać temu gatunkowi kolejną szansę - szansę pod tytułem W niewoli zmysłów. Owszem, żywiłam przeczucia, że książka wcale a wcale mi się nie spodoba, postanowiłam jednak sprawdzić to empirycznie i sięgnąć po tę powieść.
Książki Nalini Singh cieszą się wielką popularnością i mają już rzeszę fanów, która wciąż rośnie. Jak wszystkie powieści tego typu i ta jest skierowana szczególnie do kobiet - zarówno nastolatek jak i pań nieco starszych.
Zapowiadało się dość ciekawie - w świecie, gdzie prócz ludzi istniały dwie inne rasy: zmiennokształtni i PSI. Jedni skłaniali się ku silnym emocjom i zwierzęcej części swojej natury, drudzy zaś byli aż nadto pragmatyczni i bezuczuciowi, co zawdzięczali starannemu kształceniu w programie zwanym Ciszą. Autorka, wychodząc z całkiem słusznego założenia, że ludzi każdy może sobie sam obejrzeć wychodząc z domu, skoncentrowała się na tych dwóch nietypowych rasach przedstawiając czytelnikom dwoje głównych bohaterów.
Sascha była przedstawicielką PSI, która jednak różniła się od pobratymców tym, że potrafiła odczuwać emocje. Osamotniona w świecie bezuczuciowych pobratymców walczyła ze swoją ułomnością i starała się znaleźć miejsce dla siebie. Ponadto, oczywiście, Sascha była urocza, bystra, inteligentna, fascynująca i piękna - jak większość bohaterek powieści tego typu.
Nie minęło wiele czasu, a na kartach książki pojawił się Lucas Hunter, przywódca lokalnej grupy zmiennokształtnych, bosko przystojny i prowokujący typ mrocznego i tajemniczego mężczyzny, który potrafi oczarować każdą kobietę. Ot, odpowiedź na modlitwy dziewicy, do tego zmieniająca się w zwierzę. Jakie dokładnie to ciężko na początku stwierdzić, bo autorka lub tłumacz zamiennie używa słów "lampart" i "pantera". Tłumaczenie, że nazewnictwo zależy tylko od koloru futra jakoś do mnie nie przemówiło.
Okazało się, że nadnaturalne rasy żyją z sobą jak kot z psem, a stan ten pogarsza jeszcze fakt, że jakiś PSI mordował przedstawicielki wrogiej nacji z brutalnością i entuzjazmem. Dzielny Hunter postanowił zemścić się na własną łapę i wniknąć między PSI w poszukiwaniu personaliów zbrodniarza, a to wszystko pod przykrywką projektu budowlanego prowadzonego wspólnie z firmą Saschy. Sascha zaś miała mu umożliwić przeniknięcie do sterylnego, zamkniętego świata PSI.
Młodzi od razu poczuli do siebie szczególny rodzaj pociągu znany bliżej jako "Mięta Express". Im bardziej poznawali siebie nawzajem, tym bardziej ich do siebie przyciągało. Lucasa fascynowała piękna i niedostępna Sascha, a zmiennokształtny nie był całkiem obojętny bohaterce.
Autorka mogła wykorzystać lepiej potencjał tej historii, a nie robić z niej fantastyczny romans niewiele różniący się od zmierzchopodobnych cudaczności, którymi nas ostatnio zasypują. Rozbieżności między rasami i ich interakcje z ludnością "cywilną", realia świata, gdzie zimna logika przeciwstawia się zwierzęcej impulsywności powinny być ciekawe, a śledztwo duetu dwojga indywidualności powinno wciągać jak bagna po deszczu. Niestety nie wciągnęło zbytnio, zabrakło mi tego czegoś, co przyciągałoby mnie do książki dniem i nocą.
Plus tej książki to duża czcionka ułatwiająca lekturę np. w trakcie jazdy autobusem. Także wielką zaletą powieści jest bardzo fascynująca, mroczna okładka.
Nie mogę powieści odmówić niespodziewanych zwrotów akcji i barwnych bohaterów. Autorka z dużą dokładnością opisywała nie tylko parę głównych bohaterów, ale i ich przyjaciół.
Polecam książkę fanom tej pisarki i gatunku. Warto wspomnieć, że to dopiero pierwszy tom wielotomowego cyklu, więc ci, którzy polubią Saschę i Lucasa mogą spotkać swoich ulubionych bohaterów jeszcze nie raz. Tych, którzy poszukują nutki romansu doprawionej szczyptą kryminalnej zagadki odsyłam do powieści. Innych jednak, którym nadmiar podobnej literatury szkodzi, polecam sięgnięcie po coś innego.


Ocena
Wciągliwość - 3
Wygoda czytania - 5
Jak bardzo mi się podobało? - 2

Książkę ootrzymałam od wydawnictwa Prószyński i S-ka

8 stycznia 2012

Akcja: Sztukater - Święta z Książką.

„Pamiętacie Bajkę O Dziewczynce Z Zapałkami? Te Święta Dla Wielu Nie Muszą się tak Skończyć!”

Pomimo, iż Unia Europejska jest jednym z najbogatszych rejonów na świecie, to 17% Europejczyków ma tak ograniczone dochody, że nie może zaspokoić podstawowych potrzeb życiowych.
„„Wykluczenie społeczne”, podobnie jak „społeczeństwo obywatelskie”, jest obecnie najpopularniejszym i najczęściej używanym terminem w sferze działalności organizacji pozarządowych, socjologii, polityki społecznej. Wykluczenie jest odmieniane przez wszystkie przypadki, na walkę z nim wydawane są miliony złotych (w skali świata miliardy dolarów) tymczasem nic się nie zmienia, wręcz przeciwnie, osób wykluczonych jest coraz więcej i to nie tylko w Polsce, ale na całym globie.” * (Marcin Janasiak)

Podzielmy się tym co mamy, wiedzą zapisaną w książkach, mamy ich tak wiele… I z wielu już dawno wyrośliśmy… Podzielmy się wiedzą i szczęściem, które nam te twory przyniosły, nie bądźmy obojętni… Podarujmy w te święta książkę ukochanym, bliskim, podzielmy się Naszym szczęściem z obcymi, którzy go jeszcze nie zaznali…

W oparciu o decyzję Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i Administracyjnym o numerze 289/2011, w przedświątecznych okolicznościach mikołajowych i gwiazdkowych, Stowarzyszenie Sztukater ogłasza ogólnopolską zbiórkę książek oraz darowizn, które zostaną przekazane domom dziecka, placówkom oświatowym, hospicjom oraz organizacjom zajmującym się walką z wykluczeniem społecznym . Dla nas nie ma rzeczy niemożliwych a w tym szczególnym okresie zdziałamy cuda…

Dzięki Waszej pomocy i przy Waszym wsparciu postanowiliśmy w te święta obdarować wiele placówek, których do tej pory nie stać było na stworzenie obszernych miejsc kulturalnych zwanych księgozbiorem podręcznym. Miejsc w których dawne historie literackich bohaterów ożywają na nowo, miejsc w których rzeczywistość roztacza nowe horyzonty, miejsc, w których w te święta na wielu twarzach chociaż na chwile zagości uśmiech… Nie bądźmy obojętni wobec naszych bliźnich, podzielmy się również z nimi chwilami naszych literackich uniesień, kulturą i historią zapisaną w skarbnicach wiedzy, zwanych książkami…

Pamiętajcie o życzeniach świątecznych, do każdej paczki prosimy o dołączenie kartki świątecznej z odręcznie wypisanymi życzeniami (bez danych osobowych adresata, z dedykacją), która w Wigilię Świąt Bożego Narodzenia zostanie przekazana osobom bezdomnym w schroniskach. Ten szczególny gest pozwoli im również poczuć magię świąt i chodź na chwilę stać się częścią Waszych rodzin… Wspomóżmy bliźnich słowem pisanym, życzmy Im spokojnych i wesołych świąt Bożego Narodzenia…

Co zbieramy?
*Książki ( wszelkiego typu, każdej ilości i tematyki… nie muszą być nowe!)
*Pieniądze (Dzięki dobrowolnym wpłatom ufundujemy wyposażenie wnętrza, w którym będzie znajdywał się księgozbiór, każda kwota się liczy!)
*wszelkiego typu artykuły biurowe (kredki, mazaki i co wam tylko przyjdzie do głowy!)
*oraz wszelkiego typu produkty (materiały), które wspomogą przeprowadzenie akcji

Ważne terminy:
Zbiórka darów trwa do 15 grudnia 2012!
Rozdysponowanie darów 16 grudnia 2012!
Oficjalne przekazanie darów 20 grudnia 2012!

Jak przekazać dary?
Wystarczy nadać paczkę z zawartością w środku na adres korespondencyjny poniżej.
Na stronie http://sztukater.pl/inne.html na bieżąco będziemy informować o darach oraz ich ofiarodawcach!
Adres Korespondencyjny:
Stowarzyszenie Sztukater
Z dopiskiem: „Święta z Książką”
skr. pocz. Nr 6
50-950 Wrocław 68

Jak przekazać wpłaty pieniężne?
Wystarczy przelew, każda kwota się liczy…
Akcja: „Święta z Książką”
konto bankowe: Bank Zachodni WBK S.A.
89 1090 2398 0000 0001 1739 8244
tytułem: „Święta z Książką”

adres korespondencyjny:
Stowarzyszenie Sztukater
skr. pocz. Nr 6
50-950 Wrocław 68
tel. 791566675
email: info@sztukater.pl
www.sztukater.pl

Instytucje, firmy oraz wszelkiego typu organizacje, chcące przyłączyć się do Naszej proszone są o kontakt:

swieta@sztukater.pl
Koordynator Projektu:
Tomasz Szmich
Tel. 791566675
Adres Korespondencyjny:
Stowarzyszenie Sztukater
Tomasz Szmich
skr. pocz. Nr 6
50-950 Wrocław 68

6 stycznia 2012

109: Nowa Fantastyka 1/2012.

Pamiętam, jak eony temu przeglądałam z Grymasem jej zasoby Nowej Fantastyki. To wtedy zapałałam do tego czasopisma szczególną sympatią. Dziś - w ramach pogłębienia owej sympatii i podzielenia się nią z innymi - przedstawiam Wam nowy numer Nowej Fantastyki, już na 2012 rok.