Pokazywanie postów oznaczonych etykietą 2005. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą 2005. Pokaż wszystkie posty

3 listopada 2016

Simbelmynë. nr 24

Ave! Przerwałam liczenie słów, żeby donieść wam o czymś fajnym.
Wczoraj Zarząd dowiedział się o bardzo ciekawej inicjatywie redakcji Elendilionu. Otóż w związku z premierą kolejnej książki Tolkiena - Ballady o Aotrou i Itroun w opracowaniu Verlyn Flieger - redakcja postanowiła udostępnic archiwalny egezemplarz czasopisma Simbelmynë (z jesieni 2005 roku), gdzie możecie znaleźć tę balladę w tłumaczeniu Joanny „Adaneth” Drzewowskiej oraz inne ciekawe teksty.

Co zrobić, aby zdobyć ten numer w .pdf-ie?
Wystarczy napisać maila na adres redakcji (elendilion@elendilion.pl) oraz, w miarę możliwości, udostępnić info o tej publikacji, gdzi kto może :DPo
Po więcej informacji zapraszam na stronę Elendilionu i fanpage'a tego serwisu.

20 grudnia 2015

228: Dziedziczka Morza i Ognia - Patricia A. McKillip

Autor: Patricia A.  McKillip
Tytuł: Dziedziczka Morza i Ognia (Heir of Sea and Fire)
Wydawnictwo: MAG
Rok: 2005

Jak to dobrze jest wrócić do czegoś, co nie jest totalną szmirą. Znacie już pierwszy tom cyklu Mistrza Zagadek, pora na drugi, którego akcja przeniesie nas znów w niezwykły świat Hed, An i Isig. Znów będzie nam dane przemierzać niezwykłe krainy, poznawać nietuzinkowe postaci.

13 grudnia 2015

226: Wodnikowe wzgórze - Richard Adams

Autor: Richard Adams
Tytuł: Wodnikowe Wzgórze (Watership Down)
Wydawnictwo: Muza
Rok: 2005

 Wodnikowe Wzgórze należy do listy klasyki fantasy proponowanej przez Andrzeja Sapkowskiego w jego Rękopisie znalezionym w smoczej jaskini. Właśnie dzięki tej pozycji poznałam ten tytuł, musiały jednak upłynąć długie lata, nim w końcu sięgnęłam po książkę Richarda Adamsa (Muszę kiedyś spisać dywagację o tej liście kanonu fantastyki, ale to nie dziś). Skłonił mnie do tego nie Sapkowski, lecz przyjaciółka, która pokazała mi najpierw serial (o którym napiszę niedługo) a potem podarowała mi własny egzemplarz powieści.

4 października 2011

98: Tam będą smoki - John Ringo.

Ponieważ - jak wiecie - na dźwięk słowa "smoki" strzygę uszami, nie mogłam przepuścić książki o tak obiecującym tytule. Powieść ukazała się w 2005
roku nakładem wydawnictwa ISA.
Wydarzenia opisywane w książce dzieją się w odległej o wiele wieków przyszłości. Świat, strzeżony przez potężny program komputerowy zwany Matką i rządzony przez Radę składającą się z różnych ludzi, zdawał się być wspaniałą idyllą - brak w nim biedy, każdy ma zapewniony byt i całą masę rozrywek. Jeden z członków Rady, Paul Bowman, uznał, że dalsze życie w taki sposób doprowadzi do końca cywilizacji i spróbował przeprowadzić szereg zmian (między innymi znów wprowadzić pracę w celach zarobkowych) mających na celu zmotywowanie ludzkości do reprodukcji i wyrwania się ze stagnacji. Spora część Rady jednak, na czele z Sheidą, sprzeciwiła się jego antywolnościowym aspiracjom. Rozłam w Radzie zaowocował wojną i odcięciem reszty świata od energii.
W tym samym czasie kiedy poznajemy sytuację polityczną i energetyczną Ziemi zapoznajemy się też z Herzerem Herrickiem chorym na chorobę genetyczną młodzieńcu, który na krótko przed Upadkiem został wyleczony przez matkę swej przyjaciółki Rachel - doktor Daneh.
Kiedy niespodziewanie ustał dopływ energii ludzie zaczęli zbierać się w okolicach niewielkich osad i społeczności rekreacjonistów - hobbystów odtwarzających epoki i zawody z przeszłości (szczególnie wieki średniowiecza). Jedną z takich osad jest Raven's Mill, miejsce stworzone przez ojca Rachel, Edmunda Talbota. Mądry kowal, świadom niebezpieczeństw grożących ludzkości po Upadku, zajął się budową i rozwojem osady oraz pomocą uchodźcom, wśród których znaleźli się Herzer, Daneh i Rachel.
Głód, choroby i zima nie były jednak jedynymi strapieniami obywateli Raven's Mill. Pojawiło się także zagrożenie ataku sił sprzymierzonych z Nowym Przeznaczeniem - frakcją Bowmana . Do tego większość owej armii została specjalnie "poprawiona" przez biotechnologów Bowmana.
Choć na początku śmiertelnie się nudziłam to wciągnęłam się dość szybko i - po Upadku - całkiem wpadłam. Śledzenie losów bohaterów, obserwowanie ich wewnętrznych i zewnętrznych przemian, to, w jaki sposób dostosowywali się do katastrofy i jak zachowywali się wobec cierpienia innych było fantastyczne. Nie mogłam oderwać się od powieści aż jej nie skończyłam. Ringo okazał się wspaniałym bajarzem, równoważąc opisy z wartką akcją, pełną odmiennych, dynamicznych bohaterów i ciekawych rozwiązań. Smoki, elfy i inne ciekawe istoty (zarówno te stworzone i Przemienione), były miłym dodatkiem.
A w momencie, kiedy dotarłam do słów March of Cambreadh* spędziłam dłuższą chwilę, aby odnaleźć ją na youtube i posłuchać jeszcze raz**.
John Ringo napisał pierwszy tom cyklu Wojen Rady z rozmachem, oczarowując mnie prawie z miejsca. Polecam, lecz ostrzegam, że warto poświęcić na powieść oddzielne popołudnie, bo inaczej skończy się czytać ciemną nocą.

Ocena
Wciągliwość - 5
Wygoda czytania - 4
Jak bardzo mi się podobało? - 5

*Samą piosenkę znam od dawna i bardzo ją lubię.
**Nie byłabym sobą, gdybym Wam jej nie podlinkowała.

(wykonanie - Heather Alexander)

6 maja 2011

67: Wilczy brat - Michelle Paver.

Jakiś czas temu dostałam od siostry listę "To musisz przeczytać! Szczególnie Naznaczoną!". Przebiegłam ją (listę, nie siostrę) wzrokiem i wyłowiłam tytuł, który mnie zaciekawił. Trochę czasu zajęło zdobycie książki i kawałka czasu do przeczytania jej. Ale udało się i dziś mogę zaprezentować wam Wilczego brata autorstwa Michelle Paver. Książka ukazała się w 2005 roku nakładem wydawnictwa WAB (strona książki: Wilczy brat). Nie jest to jakoś przesadnie gruba pozycja, ot, na kilka radosnych godzin.
Powieść zaczęła się dość drastycznie - nagłą śmiercią ojca głównego bohatera. Tata, poszarpany przez niedźwiedzia, w którego wszedł zły demon, przykazał synowi, noszącemu imię Torak*, iść na północ i znaleźć Górę Ducha Świata. Wymusiwszy na synu obietnicę podążenia w to miejsce odciągnął uwagę bestii pozwalając Torakowi uciec. Dwunastolatek, nagle obarczony misją odnalezienia miejsca, którego nikt jeszcze nie znalazł, pozbawiony opieki jedynej życzliwej mu osoby, ranny i przerażony, napotkał na swojej drodze wilcze szczenię, którego rodzinę zabiła powódź. Od tej pory Wilk i Torak już wspólnie musieli stawić czoła coraz silniejszej bestii i poszukiwać Góry. Sprawy skomplikowały się jeszcze bardziej, kiedy chłopca i wilczka złapali ludzie z klanu Kruka i zaczęli nieszczęsnego Toraka na siłę dopasowywać do starej przepowiedni, w myśl której - jak twierdzili niektórzy - należało go złożyć w ofierze żeby niedźwiedź-demon zginął. Chłopiec zyskał jednak niespodziewanego sprzymierzeńca w osobie Renn, młodej łuczniczki, która nie należała do najsympatyczniejszych. Wraz z nią i swoim wilczym bratem Torak uciekł z obozu klanu Kruka i rozpoczął nie tylko poszukiwanie Góry Ducha Świata, ale także trzech magicznych przedmiotów, bez których nie będzie mógł liczyć na pomoc nadprzyrodzonej istoty. Po jego śladach podążał nie tylko potwór, lecz także pobratymcy Renn ostrzący nóż ofiarny.
Książka jest napisana w ciekawy sposób. Raz widzimy wydarzenia z punktu widzenia Toraka czy Renn, lecz niekiedy możemy obserwować akcję oczami Wilka, który postrzega świat w całkiem inny sposób, który okrutnie przypadł mi do gustu. W fabulę wplecione są barwne opisy przyrody, autorka wiele czasu spedziła poznając zwyczaje wilków i innych leśnych zwierząt. Powieść ma wartką akcję, i choć jest ona nieco przewidywalna to wciąga i potrafi trzymać w napięciu. Polecam ją jako lekką i przyjemną książkę dla każdego, niezależnie od wieku i upodobań czytelniczych.

Ocena
Wciągliwość - 4
Wygoda czytania - 4
Jak bardzo mi się podobało - 4

*Tak, nosił takie samo imię jak zły bóg z Belgariady Eddingsa :)

30 lipca 2010

5: Pan Lodowego Ogrodu: Jarosław Grzędowicz.

Jak na razie są trzy tomy. Nie wiem, będą następne, Piotrek?
OKŁADKA
Miękka (w każdym razie ja w rekach miałam miękką). Całkiem do przeżycia ilustracje. Nie mam pojęcia dlaczego na blogu nie są 1.2.3 tylko wspak
WYDAWNICTWO i WYDANIE
Nasza rodzima Fabryka Słów. Strona Jarosława Grzędowicza i poszczególnych tomów (Tom 1, Tom 2 i Tom 3 )na stronie wydawnictwa. Porządnie, jak zwykle, zrobiona książka. Wygodnie się czyta.
TREŚĆ
Są dwa główne wątki. Jeden opowiada o Vuko Drakkainenie, ziemianinie, który przybywa na planetę Midgaard z misją ratunkową (która powinna odbyć się dwa lata wcześniej). w mózg wszczepiono mu coś, co zwie się Cyfral, a co efektywnie podnosi mu poziom adrenaliny, pomaga w tłumaczeniu języków (chyba, bo już nie pamiętam do końca...), robi za noktowizor... Pełen serwis w każdym razie.
Drugi wątek mówi o Filarze, cesarskim synu, któryjest władcą, ale nie tylko, bo potem jest też wygnańcem, uciekinierem, niewolnikiem itd.
Wiem, że powinnam wspomnieć jeszcze o bogactwie świata, pięknej polszczyźnie, spleceniu wielu mitów i motywów, wojnie bogów, mgle, potworach, mieczach i drzewach. Wiem, ale nie zrobię tego, musicie sami się przekonać. Ostrzegam tylko - książka wsysa. Świat rzuca się na mózg.
REKOMENDUJĘ KSIĄŻKĘ, BO...
Bo jest to cykl pełen wspaniałych fragmentów składających się na genialną całość. Polscy autorzy żyją i tworzą cuda!
Choć najbardziej podoba mi się tom 2 i troszkę mniej tom 1, to polecam całość.