Dziś w ramach Lindeparny klimatyczny kawałek o Morrigan, irlandziej bogini losu, która najczęściej pojawiała się na polach bitwy pod postacią kruka. Jeżeli nie kojarzycie tej bogini, koniecznie zapoznajcie się z jej opisem, bo jest godzien uwagi.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą muzyka. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą muzyka. Pokaż wszystkie posty
11 października 2017
3 lipca 2017
[Lindeparna] Oogway Ascends (Kung Fu Panda) - Tina Guo
Przepiękny cover jednej z moich ulubionych piosenek z filmów animowanych
1 maja 2017
[Lindeparna] Tam Lin - S. J. Tucker i Heather Dale
Nie wiem, czy wiecie, ale dziś noc beltaine! Czy macie wasze drugie połówki w zasięgu przytulasa?
W ramach beltaine Zarząd uzupełnia Lindeparnę o starą balladę o Tam Linie w wykonaniu dwóch utalentowanych piosenkarek.
W ramach beltaine Zarząd uzupełnia Lindeparnę o starą balladę o Tam Linie w wykonaniu dwóch utalentowanych piosenkarek.
11 kwietnia 2017
21 stycznia 2017
17 stycznia 2017
[Lindeparna] Fullmetal Alchemist Brothers - Taylor Davis
Bardzo ładna piosenka i równie śliczny cover. Az mam chęć zrobić rewatcha 1 sezonu FMA.
14 stycznia 2017
[Lindeparna] Attack on Titan Theme (Guren no Yumiya) - Taylor Davis
Patrzcie, jaki świetny cover na skrzypce znalazłam wczoraj wieczorem!
12 stycznia 2017
[Lindeparna] The Truth About Ninjas - S. J. Tucker
Dziś w ramach Lindeparny prezentuję wam lekki kawałek amerykańskiej piosenkarki i autorki wielu świetnych tekstów. Przygotujcie się na natykanie się na jej utwory w ramach Lindeparny oraz - w nieokreślonej przyszłości - moją opinię o którymś z jej albumów.
16 grudnia 2016
9 grudnia 2016
26 stycznia 2016
Harfa Bałtyckich Selk
Hej, Czytelnicy z północy Polski albo będący w okolicach Gdańska w pierwszej połowie lutego! Ta notka jest dla Was!
Otóż spieszę donieść, że 12 lutego o 19,00 w „Piwnicach Dworu Kuźniczki”
(Gdańsk Wrzeszcz ul. Wajdeloty 13) odbędzie się recital o obiecującym tytule „Harfa bałtyckich selk”.
Ja niestety nie będę mogła tam być, ale Wy koniecznie się wybierzcie!
Cena biletu to zaledwie dwie dyszki, w zamian zaś będziecie mogli posłuchać pięknej muzyki granej na harfie przez Barbarę Karlik, której polecać chyba nie muszę.
W programie usłyszymy:
Śpiewane przy akompaniamencie harfy utwory Irlandii i Szkocji, dawne melodie i zupełnie nowe pieśni.
Więcej informacji znajdziecie na stronie wydarzenia na Fejsiku
Ja zaś mam nadzieję, że będę mogła jeszcze kiedyś uczestniczyć w koncercie Harfiarki.
Otóż spieszę donieść, że 12 lutego o 19,00 w „Piwnicach Dworu Kuźniczki”
(Gdańsk Wrzeszcz ul. Wajdeloty 13) odbędzie się recital o obiecującym tytule „Harfa bałtyckich selk”.
Ja niestety nie będę mogła tam być, ale Wy koniecznie się wybierzcie!
Cena biletu to zaledwie dwie dyszki, w zamian zaś będziecie mogli posłuchać pięknej muzyki granej na harfie przez Barbarę Karlik, której polecać chyba nie muszę.
W programie usłyszymy:
Śpiewane przy akompaniamencie harfy utwory Irlandii i Szkocji, dawne melodie i zupełnie nowe pieśni.
Więcej informacji znajdziecie na stronie wydarzenia na Fejsiku
Ja zaś mam nadzieję, że będę mogła jeszcze kiedyś uczestniczyć w koncercie Harfiarki.
5 listopada 2015
27 lutego 2015
209: Suantraí - struna snu - Barbara Karlik
Wykonawca: Barbara Karlik (przy współpracy Eweliny Grygier, Marty Obrempalskiej i Doroty Żak)
Tytuł: Suantraí - struna snu
Rok wydania: 2014
W zeszłym roku pojawiła się najnowsza płyta Barbary Karlik, polskiej harfiarki grającej na harfie folkowej. Jak wiecie jestem zawsze bardzo dobrze usposobiona do polskiej inicjatywy artystycznej (książkowej, muzycznej itd.) więc postanowiłam zrecenzować płytę by przybliżyć płytę większej ilości osób.
Suantra to strzał w dziesiątkę jeśli chodzi o temat przewodni na płytę - jest to zbiór kołysanek (część po polsku, część w innych językach) granych na harfie - przy czym w części utworów harfie towarzyszą flet i skrzypce.
Tytuł: Suantraí - struna snu
Rok wydania: 2014
W zeszłym roku pojawiła się najnowsza płyta Barbary Karlik, polskiej harfiarki grającej na harfie folkowej. Jak wiecie jestem zawsze bardzo dobrze usposobiona do polskiej inicjatywy artystycznej (książkowej, muzycznej itd.) więc postanowiłam zrecenzować płytę by przybliżyć płytę większej ilości osób.
Suantra to strzał w dziesiątkę jeśli chodzi o temat przewodni na płytę - jest to zbiór kołysanek (część po polsku, część w innych językach) granych na harfie - przy czym w części utworów harfie towarzyszą flet i skrzypce.
14 kwietnia 2012
She reads all day
Dziś bez recenzji, tydzień był zabiegany, nie miałam sił pisać recenzji.
Coby pokazać, że żyję...
Coby pokazać, że żyję...
8 kwietnia 2012
125: Karczma Niedokończonych Opowieści - Barbara Karlik
Wykonawca: Barbara Karik
Tytuł: Karczma Niedokończonych Opowieści
Rok: 2010
Strona: Karczma Niedokończonych Opowieści
Tytuł: Karczma Niedokończonych Opowieści
Rok: 2010
Strona: Karczma Niedokończonych Opowieści
A teraz będzie muzycznie*. Karczma Niedokończonych Opowieści to już druga płyta wspaniałej polskiej harfiarki, Barbary Karlik, którą miałam okazję posłuchać na żywo na zeszłorocznej Avangardzie. Będzie mi ciężko zachować obiektywizm, bo nie dość, że od dawna lubiłam folk i brzmienie harfy, to jeszcze po owym koncercie artystka zajęła wysokie miejsce na mej prywatnej liście wykonawców ever.
W każdym razie na płycie znajduje się 13 piosenek.
5 września 2011
Dywagacja: The Last Unicorn.
Dzisiejsza dywagacja będzie czysto muzyczna. Pamiętacie książkę i film Ostatni jednorożec, o których pisałam jakiś czas temu? Przy okazji filmu zaprezentowałam Wam dwie wersje soundtracku z filmu.
Niniejszym spróbowałam zebrać wszystkie wersje owej piosenki, które sama znam. Pewnie jest jeszcze sporo, których nigdy nie słyszałam.
Wersja Americy (Live, 2005)
Wersja Helen Trevillion
Wersja Loreeny McKennitt
Wersja Declan Galbraith
Wersja Kenny'ego Loggina
(niestety nie da się umieszczać, więc tylko link)
Unicorn Lullaby
Wersja Juliette
Wersja Dennis Chmelensky
Wersja Groove Coverage
Niniejszym spróbowałam zebrać wszystkie wersje owej piosenki, które sama znam. Pewnie jest jeszcze sporo, których nigdy nie słyszałam.
Wersja Americy (Live, 2005)
Wersja Helen Trevillion
Wersja Loreeny McKennitt
Wersja Declan Galbraith
Wersja Kenny'ego Loggina
(niestety nie da się umieszczać, więc tylko link)
Unicorn Lullaby
Wersja Juliette
Wersja Dennis Chmelensky
Wersja Groove Coverage
17 listopada 2010
16: Trio - Mercedes Lackey.
Uwaga! To rekomendacja piosenki! (Układ, do którego przyzwyczaili się moi stali czytelnicy uciekł zszokowany.)
Tekst piosenki - Mercedes Lackey.
Wykonanie - Shandeen and Cecilia Eng and Steve Einhorn.
Album zawierający piosenkę - Lovers, Lore & Loss.
Gatunek - Filk.
Przyznaję się, wysoki sądzie, że znalazłam piosenkę na youtubie. Oto ona:
No więc, piosenka dotyczy zdarzeń z "Upadku Strzały" Mercedes Lackey (cykl o Heroldach z Valdemaru, na Dywagacjach pisałam o jednej trylogii z cyklu - Dywagacje nad herbatą: 6: Trylogia magicznych wiatrów - Mercedes Lackey.)
Jest to piosenka trojga bohaterów książki: królowej Selenay, jej córki Elspeth i herolda Dirka.
Oto, na granicy z Hardonem, czeka orszak dyplomatyczny królowej. Czekają na dwoje heroldów, którzy pojechali przodem do sąsiedniego państwa (sprawa miała dotyczyć ślubu królewskich dzieci, paktów i innych takich). Ale heroldowie: Kris i Talia (Osobista Monarchy) nie wracają coś, nie przesyłają wiadomości i są spóźnieni...
I oto pewnego dnia do obozu wbiega Towarzysz Talii, Rolan, sam, zmęczony, wychudzony. Na szyi niesie pakunek: dwie strzały. Jedna, bez grotu, nosi znak herolda Krisa, druga, złamana Talii (on nie żyje, jej nie można już pomóc, prawdopodobnie też już jest martwa). I tu zaczyna się nasza piosenka. Nie będę jej tlunaczyć, coby wam, czytelnicy, nie ubliżać.
Bardzo mi się podobają partie Selenay i Elspeth, Dirka mniej. Również partie wspólne są bardzo ładne. Szkoda tylko, że youtubowa wersja kończy się tak... Hmm, gwałtownie.
Co wy na takie rekomendacje? Czy są bardziej strawne niż poprzednie? Czy chcielibyście mieć w każdej linki np. do sklepów internetowych czy coś?
Tekst piosenki - Mercedes Lackey.
Wykonanie - Shandeen and Cecilia Eng and Steve Einhorn.
Album zawierający piosenkę - Lovers, Lore & Loss.
Gatunek - Filk.
Przyznaję się, wysoki sądzie, że znalazłam piosenkę na youtubie. Oto ona:
No więc, piosenka dotyczy zdarzeń z "Upadku Strzały" Mercedes Lackey (cykl o Heroldach z Valdemaru, na Dywagacjach pisałam o jednej trylogii z cyklu - Dywagacje nad herbatą: 6: Trylogia magicznych wiatrów - Mercedes Lackey.)
Jest to piosenka trojga bohaterów książki: królowej Selenay, jej córki Elspeth i herolda Dirka.
Oto, na granicy z Hardonem, czeka orszak dyplomatyczny królowej. Czekają na dwoje heroldów, którzy pojechali przodem do sąsiedniego państwa (sprawa miała dotyczyć ślubu królewskich dzieci, paktów i innych takich). Ale heroldowie: Kris i Talia (Osobista Monarchy) nie wracają coś, nie przesyłają wiadomości i są spóźnieni...
I oto pewnego dnia do obozu wbiega Towarzysz Talii, Rolan, sam, zmęczony, wychudzony. Na szyi niesie pakunek: dwie strzały. Jedna, bez grotu, nosi znak herolda Krisa, druga, złamana Talii (on nie żyje, jej nie można już pomóc, prawdopodobnie też już jest martwa). I tu zaczyna się nasza piosenka. Nie będę jej tlunaczyć, coby wam, czytelnicy, nie ubliżać.
Bardzo mi się podobają partie Selenay i Elspeth, Dirka mniej. Również partie wspólne są bardzo ładne. Szkoda tylko, że youtubowa wersja kończy się tak... Hmm, gwałtownie.
Co wy na takie rekomendacje? Czy są bardziej strawne niż poprzednie? Czy chcielibyście mieć w każdej linki np. do sklepów internetowych czy coś?
29 lipca 2010
4: Księga Zaginionych Pieśni - Drużyna Trzeźwych Hobbitów.
Płyta pod tą wdzięczną nazwą została zaprezentowana na Tolk Folku z 2008 roku. Można ją zamówić pod tym adresem: dth.hobbici@gmail.com. Koszt to 10 zeta plus koszt przesyłki, całkiem niewielki. Radość z płyty - bezcenna.
OKŁADKA
Czarno-biała, ale bardzo ladnie skomponowana. Nie straszy np.: paszczami hobbitów.
WYDAWNICTWO i WYDANIE
Fanowskie. Co prawda tytuły piosenek i nazwa wykonawcy na moim odtwarzaczu wczytywała się z błędami (brak polskich znaków), ale poza tym w porzo.
TREŚĆ
Pozwolę sobie Ctrl+C -> Ctrl+V moją recenzję z Elendilich [dodając w nawiasach coś więcej].
"1. Pieśń Minstrela - jest urocza, zarazem łagodna i gwałtowna. Zakochałam się od pierwszego słuchania.
2. Eldalie - piękne głosy, wspaniałe wykonanie, delikatna muzyka. Zamykam oczy i widzę wędrujące lasem elfy... [Co akurat jakoś nigdy nie przychodziło mi z trudem]
3. Ballada Rohirrima - nie jest moją ulubioną piosenką, lecz nie z powodu wykonania czy tekstu. Po filmowym WP jakoś mniej lubię Rohirrimów (wiem, że się narażam...). Głos wokalistki jest genialny.
4. Pieśń Luthien - magiczna... Jak nigdy nie przepadałam za historią o Luthien i Berenie, tak ta piosenka sprawiła, że zmieniłam zdanie. [Niestety - tylko na czas trwania piosenki]
5. Gondolin Zdradzony - spodobała mi się od pierwszego sluchania. Świetne wykonanie, piękny tekst. [Słuchała, słuchalam, aż się osłuchałam i mniej jej teraz słucham]
6. Pieśń Laiqendi - jedna z moich najukochańszych. Chwyta za serce.
7. Lament Finduilas - na początku byłam sceptyczna, lecz po kilku odsłuchaniach polubiłam ten utwór.
8. Samotny Elf - moja najukochańsza piosenka z całej plyty. W ludzkiej mowie nie ma słów, które potrafią opisać, co czuję kiedy jej słucham. Jest... Po prostu jest.
9. Ostatni Marsz - poruszająca, genialnie wykonana piosenka, ze wspaniałą melodią. [ale lubię ją tak samo jak pozycię trzecią.]
10. Ostatnia Pieść Arwen w Lothlorien - urocza, cudowna piosenka.
11. Żale Grimy - szacun za tekst. Mój brat (któremu oczywiście puściłam cały album, bo trzeba pokazywać młodzieży porządną muzykę) pokochał bez zastrzeżeń.
12. O Pewnej Gospodzie - od razu czuje się klimat gospody w Bree. Skoczna i wesoła, w sam raz na zwalczanie chandry. Piwa!
13. Żale Galadrieli - druga moja najukochańsza z całej płyty. Szacun za wykonanie - położyło mnie na deski! [Śpiewam.]
14. Żale Sama - posłuchałam i spadłam z krzesła z wrażenia. Refleksje Sama... Bezcenne.
15. Stopy Hobbita - patrz: O Pewnej Gospodzie. Piosenka z przymrużeniem oka, ze wspaniałą puentą.
16. Boromir Blues - i w końcu wydało się, o czym to Boromir myślał na radzie... Piosenka wymiata!
17. Tolk Folk - od razu chce się spakować torbę i jechać do Bielawy. Co, dopiero maj? I co z tego?"
Jak widać album dziel się na część poważną i żartobliwą. Jak na piosenki fanowskie są bardzo dobrze wykonane, choć pod koniec "Boromir Blues" są jakieś rozmowy, ale co tam.
Fani mogą zawsze napisać na forum Elendilich (w tym temacie:http://elendili.pl/viewtopic.php?t=3170) dołączając się do petycji o nowy album.
REKOMENDUJĘ PŁYTĘ, BO...
Śpiewam razem z nimi. Za każdym razem. Szczególnie "Samotny Elf" i "Żale Galadrieli".
OKŁADKA
Czarno-biała, ale bardzo ladnie skomponowana. Nie straszy np.: paszczami hobbitów.
WYDAWNICTWO i WYDANIE
Fanowskie. Co prawda tytuły piosenek i nazwa wykonawcy na moim odtwarzaczu wczytywała się z błędami (brak polskich znaków), ale poza tym w porzo.
TREŚĆ
Pozwolę sobie Ctrl+C -> Ctrl+V moją recenzję z Elendilich [dodając w nawiasach coś więcej].
"1. Pieśń Minstrela - jest urocza, zarazem łagodna i gwałtowna. Zakochałam się od pierwszego słuchania.
2. Eldalie - piękne głosy, wspaniałe wykonanie, delikatna muzyka. Zamykam oczy i widzę wędrujące lasem elfy... [Co akurat jakoś nigdy nie przychodziło mi z trudem]
3. Ballada Rohirrima - nie jest moją ulubioną piosenką, lecz nie z powodu wykonania czy tekstu. Po filmowym WP jakoś mniej lubię Rohirrimów (wiem, że się narażam...). Głos wokalistki jest genialny.
4. Pieśń Luthien - magiczna... Jak nigdy nie przepadałam za historią o Luthien i Berenie, tak ta piosenka sprawiła, że zmieniłam zdanie. [Niestety - tylko na czas trwania piosenki]
5. Gondolin Zdradzony - spodobała mi się od pierwszego sluchania. Świetne wykonanie, piękny tekst. [Słuchała, słuchalam, aż się osłuchałam i mniej jej teraz słucham]
6. Pieśń Laiqendi - jedna z moich najukochańszych. Chwyta za serce.
7. Lament Finduilas - na początku byłam sceptyczna, lecz po kilku odsłuchaniach polubiłam ten utwór.
8. Samotny Elf - moja najukochańsza piosenka z całej plyty. W ludzkiej mowie nie ma słów, które potrafią opisać, co czuję kiedy jej słucham. Jest... Po prostu jest.
9. Ostatni Marsz - poruszająca, genialnie wykonana piosenka, ze wspaniałą melodią. [ale lubię ją tak samo jak pozycię trzecią.]
10. Ostatnia Pieść Arwen w Lothlorien - urocza, cudowna piosenka.
11. Żale Grimy - szacun za tekst. Mój brat (któremu oczywiście puściłam cały album, bo trzeba pokazywać młodzieży porządną muzykę) pokochał bez zastrzeżeń.
12. O Pewnej Gospodzie - od razu czuje się klimat gospody w Bree. Skoczna i wesoła, w sam raz na zwalczanie chandry. Piwa!
13. Żale Galadrieli - druga moja najukochańsza z całej płyty. Szacun za wykonanie - położyło mnie na deski! [Śpiewam.]
14. Żale Sama - posłuchałam i spadłam z krzesła z wrażenia. Refleksje Sama... Bezcenne.
15. Stopy Hobbita - patrz: O Pewnej Gospodzie. Piosenka z przymrużeniem oka, ze wspaniałą puentą.
16. Boromir Blues - i w końcu wydało się, o czym to Boromir myślał na radzie... Piosenka wymiata!
17. Tolk Folk - od razu chce się spakować torbę i jechać do Bielawy. Co, dopiero maj? I co z tego?"
Jak widać album dziel się na część poważną i żartobliwą. Jak na piosenki fanowskie są bardzo dobrze wykonane, choć pod koniec "Boromir Blues" są jakieś rozmowy, ale co tam.
Fani mogą zawsze napisać na forum Elendilich (w tym temacie:http://elendili.pl/viewtopic.php?t=3170) dołączając się do petycji o nowy album.
REKOMENDUJĘ PŁYTĘ, BO...
Śpiewam razem z nimi. Za każdym razem. Szczególnie "Samotny Elf" i "Żale Galadrieli".
Subskrybuj:
Posty (Atom)




