Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Rebis. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Rebis. Pokaż wszystkie posty

27 grudnia 2016

279: Szpital kosmiczny - James White

Autor: James White
Tytuł: Szpital kosmiczny (Hospital Station)
Wydawnictwo: Rebis
Rok: 2002

Wiecie, że SF to nie jest literatura, po którą często sięgam, ale kiedy coś z tego gatunku mnie zaciekawi, chętnie zabieram się za czytanie takiego dzieła. Ten tytuł chyba polecano mi parę lat temu, ale dopiero niedawno wpadł mi w ręce, więc postanowiłam sprawdzić, czy znajomy miał rację oceniając tę książkę jako dobrą.

12 października 2016

266: Dziecko Rosemary - Ira Levin

Autor: Ira Levin
Tytuł: Dziecko Rosemary (Rosemary's Baby)
Wydawnictwo: Rebis
Rok: 2014

Ach, wspomnienia. Czytałam tę książkę w liceum, kiedy pelniłam dyżur na tak zwanej Dyżurce - była to ławka w holu szkoły, gdzie codziennie inna trójka drugorocznych uczniów służyla pomocą i informacją. Nie tylko kierowaliśmy outsiderów do dyrektorstwa, ale też nierzadko spełnialiśmy rolę gońców wzywających uczniów do czekajacych przy Dyżurce czlonków rodziny. Ponieważ nie było wtedy jeszcze smartphonów i ogólnodostępnego internetu - pomyślcie, drogie dziatki: były takie czasy - to bryknęłam się do biblio i wypożyczyłam sobie książkę, by się nie nudzić. No i tak przeczytałam tę pozycję.

29 sierpnia 2011

91: Jeźdźcy smoków - Anne McCaffrey.

Autor: Anne McCaffrey
Tytuł: Jeźdźcy smoków (Dragonriders of Pern)
Wydawnictwo: Rebis
Rok: 2007

Jestem znana ze swojej słabości do smoków, więc nie powinno nikogo dziwić, że kiedy parę lat temu usłyszałam o pisarce zwanej królową smoków natychmiast skierowałam się do biblioteki. Owocem mojej wyprawy stało się zapoznanie z twórczością Anne McCaffrey i wielkie do niej zamiłowanie. Dziś przedstawię Wam pierwszy tom serii znanej jako Jeźdźcy smoków z Pern, noszący mało oryginalny tytuł Jeźdźcy smoków.

25 stycznia 2011

32: Zwycięstwo orłów - Naomi Novik.

Książką na dziś jest Zwycięstwo orłów Naomi Novik, piąty tom cyklu Temeraire. Powieść ukazała się w 2009 roku nakładem wydawnictwa Rebis (Strona książki: Zwycięstwo orłów). Sięgnęłam po nią po długiej przerwie w czytaniu cyklu, ale nie przeszkodziło mi to w dobrej zabawie nad jej lekturą.
Tytułem wstępu i wytłumaczenia dla osób, które nie zetknęły się jeszcze z cyklem: akcja książek rozgrywa się w czasie wojen napoleońskich, a my towarzyszymy Williamowi Laurence (dawnemu kapitanowi marynarki, teraz awiatorowi [awiatorzy to osoby latające na smokach]), kapitanowi Temeraire'a, Niebiańskiego, oraz samemu smokowi. Fabuła nie dotyczy tylko alternatywnej historii świata, ale także walki o równość i prawa, przyjaźni i zdrady.
Opowieść, zawarta w tym tomie, zaczyna się w jakiś czas po zdarzeniach z tomu wcześniejszego. Temeraire został umieszczony na walijskich terenach rozpłodowych, nie wiedział, gdzie trzymano jego kapitana i czy Laurence w ogóle jeszcze żyje. Smok musiał dostosować się do życia na pustkowiu, z dala od informacji, bez perspektyw na polepszenie losu czy choć urozmaicenie monotonnych dni. Po pewnym czasie nawiązał jednak przyjaźnie z kilkoma innymi smokami, a także dowiedział się, że Laurence, skazany za zdradę, której razem się dopuścili, nadal żyje i jest więźniem na statku, który bronił Anglii przed francuzami.
Temeraire wdał się w spór z jednym ze smoków mieszkających na owych terenach (a dokładnie z Regal Copperem, przedstawicielem najcięższej ze smoczych ras w Brytanii), noszącym wdzięczne imię Requiescat. Ich spór miał zostać rozstrzygnięty przez radę smoków, lecz w czasie trwania tejże rady do smoków dotarła wiadomość o tym, iż Napoleon przekroczył lanał La Manche, a statek Laurence'a został zatopiony.
Nieszczęśliwy, pozbawiony ukochanego przyjaciela, smok w krótkim czasie stanął na czele grupy kilkudziesięciu smoków żądnych łupów i podejmujących walki z małymi oddziałami wroga.
W tym samym czasie Laurence szukał swojego smoka, gdyż w obliczu najazdu wroga zdecydowano, że jego wyrok zostanie zawieszony. Było tak, ponieważ chciano, aby Temeraire wrócił do służby w Korpusie Powietrznym, a smok nie chciałby walczyć bez kapitana. W końcu przyjaciele spotkali się, ale nie wrócili do armii, to znaczy wrócili, ale okrężną drogą.
Armia Napoleona weszła głęboko na terytorium brytyjskie, dzięki nowatorskim rozwiązaniom przemieszczając się dużo szybciej niż wojska angielskie. Czy uda się ją odeprzeć? Co musi się zmienić? Czy zmieni się sytuacja smoków w starej, dobrej Anglii?
Smok o duszy rewolucjonisty miał okazję jeszcze kilka osób przyprawić o apopleksję, a mi dostarczył naprawdę zacnej zabawy. Przyznam jednak szczerze, że książka chwilami mnie nużyła, choć w większości była jedną wielką, wspaniałą przygodą.