Pokazywanie postów oznaczonych etykietą smoki. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą smoki. Pokaż wszystkie posty

4 marca 2019

315: The Dragon Prince. Season 2 (2010) - reż. Villads Spangsberg

Reżyser: Villads Spangsberg
Tytuł: The Dragon Prince
Sezon: 2
Rok: 2019

Jest powód, dla którego ostatnio pojawia się mniej notek o książkach. Nie, nie planuję się podzielić z klasą. Jest też powód, dla którego robię tę notkę po polsku, pomimo tego, że zapewne serial nigdy nie będzie miał polskiego dubbingu. Tym razem jednak powiem wam jaki to powód - bo ten serial po prostu warto zobaczyć.

15 lutego 2019

314: Jak wytresować smoka 3 (2019) - reż. Dean DeBlois

Reżyser: Dean DeBlois   
Tytuł: Jak wytresować smoka 3 (How to Train Your Dragon: The Hidden World)
Rok: 2019

Ostatni z filmów o przygodach Hiccupa w końcu zawitał do kin. Podekscytowani? Ja bardzo!
O matko i córko, do tej notki poszłam obczaić imiona postaci w polskiej wersji i witki mi opadły.

4 lutego 2019

313; Jak wytresować smoka 2 (2014) - reż. Dean DeBlois

Reżyser: Dean DeBlois
Tytuł: Jak wytresować smoka 2 (How To Train Youe Dragon 2)
Rok: 2014

Część trzecia i ostatnia filmowej trylogii nadciąga wielkimi krokami, więc nie ma co się ociągać z opinią o części drugiej. Serial opiszę kiedyś w późniejszym czasie, bo na razie przygotowuję recenzję nowego Voltrona. Ale wracając do Berk...

30 stycznia 2019

312: Jak wytresować smoka (2010) - reż. Dean DeBlois i Chris Sanders

Reżyseria: Dean DeBlois i Chris Sanders
Tytuł: Jak wytresować smoka (How To Train Your Dragon)
Rok: 2010

No dobra, w końcu zabieram się za pisanie opinii na blogu. Nie cieszcie się, na razie będę się skupiać na filmach i serialach.
Ponieważ premiera trzeciego i ostatniego filmu z serii HTTYD nadciąga wielkimi krokami, postanowiłam sobie obejrzeć jeszcze raz dwa pierwsze filmy, które ogromnie lubię, ale nie miałam okazji ich oglądać od paru lat.
Ostrzegam, w recenzjach dotyczących tego universum będę sięgać do imion i nazw z wersji angielskojęzycznej, bo serdecznie nienawidzę polskiego imienia Toothlessa.

24 września 2018

310: The Dragon Prince (2018) - reż. Villads Spangsberg

Reżyser: Villads Spangsberg, Netflix
Tytuł: The Dragon Prince
Rok: 2018

Jak się domyślają ci, którzy mnie znają, moją nieobecność na blogu sponsoruje głównie fanfiki do InuYashy i problem z czytaniem na papierze. Ale kiedy ptaszki internetowe mi wyćwierkały o serialu, który może mi się spodobać, postanowiłam go zobaczyć, a po zobaczeniu podzielić się z wami wrażeniami.

24 stycznia 2013

180: Straż! Straż! - Terry Pratchett

Autor: Terry Pratchett
Tytuł: Straż! Straż! (Guards! Guards!)
Wydawnictwo: Prószyński i S-ka
Rok: 1999

Każdy, kto przeczytał początek tej książki, doskonale pojmuje dlaczego zabrałam się za tę książkę - zaczęło się smokami, a taki wstęp zawsze kradnie uwagę Alannady. Poza tym wszyscy już wiedzą, że proza Pratchetta

2 stycznia 2013

175: Hobbit. Niezwykła podróż (2012) - reż. Peter Jackson

Reżyser: Peter Jackson
Tytuł: Hobbit. Niezwykła podróż (Hobbit. The Unexpected Journey)
Rok: 2012

Nie wiem, czy nie wyjdzie mi zamiast recenzji raczej dywagacja, ale od premiery, na której byłam, minęło parę dni i już okrzepłam w swoim zdaniu o PJowej wersji Hobbita.

18 lipca 2012

151: Niedokończone opowieści - J. R. R. Tolkien

Autor: J. R. R. Tolkien
Tytuł: Niedokończone opowieści (The Umfomosjed Tales)
Wydawnictwo: Amber
Rok: 2009
Strona książki Niedokończone opowieści

No, tolkienizujemy się dalej! Kto zna Niedokończone opowieści?

15 lipca 2012

150: Hobbit (1977) - reż. Arthur Rankin Jr. i Jules Bass

Reżyser: Arthur Rankin Jr., Jules Bass
Tytuł: Hobbit (The Hobbit)
Rok: 1977

No, epatowania Hobbitem ciąg dalszy. Tym razem będzie film, do tego animowany. Ha, nie wiedzieliście, że było coś takiego?... Było.:)
Fabułę już znacie, oparto ją wszakże na powieści pod tym samym tytułem, o której już pisałam tutaj. Hobbit Bilbio Baggins wyruszył na epicką przygodę - co hobbitom raczej się nie zdarzało. Za towarzyszy miał trzynastu krasnoludów i czarodzieja z długim nosem, a cała ta ferajna miała imiona, które Tolkien zaczerpnął z Eddy Poetyckiej. Na swej drodze spotkać mieli trolle i elfy, gobliny i leśne elfy, Golluma i pająki...

12 lipca 2012

148: Hobbit - J. R. R. Tolkien

Autor: J. R. R. Tolkien
Tytuł:Hobbit, czyli tam i spowrotem (The Hobbit. There and back again)
Wydawnictwo: Amber
Rok: 2011
Strona książki: Hobbit

Dziś klasyka, czylli Hobbit, książka, którą część z nas omawiała w szkole*.Ja nie miałam tej przyjemności i na opowieść o Bilbo Bagginsie, prequel Władcy Pierścieni, natknęłam się już po lekturze WP (jak spora liczba czytelników).

3 lipca 2012

146: Silmarillion - J. R. R. Tolkien

Słyszę już muzykę sfer, w jej kosmicznej harmonii znaleźć można tylko jeden dysonans.
Autor: J. R. R. Tolkien
Tytuł: Silmarillion (The Silmarillion)
Wydawnictwo: Amber
Rok: 2000
Strona książki: Silmarillion
[wyjątkowo strona nie dotyczy recenzowanego egzemplarza, ale na str wydawnictwa nie ma odpowiedniej]

Kto obstawiał Sila ten może się cieszyć, bo faktycznie miałam zamiar zacząć wyzwanie od mojej ukochanej książki, pierwszej naprawdę własnej w mojej biblioteczce. Hmm, trzymam go teraz w ręce... Chociaż traktowałam go przez te lata prawie jak relikwię widzę po nim oznaki częstego czytania, szczególnie na grzbiecie. Ale i tak kocham tę książkę! ^^

25 czerwca 2012

143: Pogromcy smoków (2011) - reż. Mark Atkins

Reżyser: Mark Atkins
Tytuł: Pogromcy smoków (Dragon Crusaders)
Rok: 2011

Film poleciła mi siostra mówiąc "tam są smoki". Jak dla mnie jest to powód dobry na tyle, że nie odkładałam filmu na potem, tylko obejrzałam od razu.

20 maja 2012

135: Dziewiąty mag - A. R. Reystone

Autor: A. R. Reystone
Tytuł: Dziewiąty mag
Wydawnictwo: Red Horse
Rok: 2009
Strona książki brak

Mam hopla na punkcie smoków, elfów i magii, co wiadomo nie od dziś. Gdy więc dowiedziałam się, że Dziewiąty mag zawiera wszystkie te trzy rzeczy nie mogłam się powstrzymać i dopadłam egzemplarz.

12 kwietnia 2012

126: Nawałnica mieczy - George R. R. Martin.

Autor: George R. R. Martin
Tytuł: Nawałnica mieczy (Storm of Swords) (oba tomy)
Wydawnictwo: Zysk i S-ka
Rok: 2002
Strony książek: Stal i śnieg i Krew i złoto

Dziś wracam do Pieśni Lodu i Ognia. Wyjątkowo mam zamiar podywagować o jednej książce w dwóch tomach (wynik podziału w polskim wydaniu).

4 listopada 2011

102: Starcie królów - George R. R. Martin.

Wybaczcie, że nie pisałam nic u siebie i u Was nie bywałam za często, ale miałam ciężki tydzień.
Autor: George R. R. Martin
Tytuł: Starcie królów
Wydawnictwo: Zysk i S-ka 2004
Strona książki: Starcie królów

Serial Gra o tron sprawił, że cała masa ludzi sięgnęła po książkę George'a R. R. Martina pod tym samym tytułem. I większość z nich wciągnęła się w historię Siedmiu Królestw z wielką chęcią zabierając się za kolejne tomy cyklu Pieśni Lodu i Ognia. I ja byłam jedną z takich właśnie osób. Okładka Gry o tron nie zdążyła jeszcze opaść, a ja już miałam w rękach Starcie królów.

29 sierpnia 2011

91: Jeźdźcy smoków - Anne McCaffrey.

Autor: Anne McCaffrey
Tytuł: Jeźdźcy smoków (Dragonriders of Pern)
Wydawnictwo: Rebis
Rok: 2007

Jestem znana ze swojej słabości do smoków, więc nie powinno nikogo dziwić, że kiedy parę lat temu usłyszałam o pisarce zwanej królową smoków natychmiast skierowałam się do biblioteki. Owocem mojej wyprawy stało się zapoznanie z twórczością Anne McCaffrey i wielkie do niej zamiłowanie. Dziś przedstawię Wam pierwszy tom serii znanej jako Jeźdźcy smoków z Pern, noszący mało oryginalny tytuł Jeźdźcy smoków.

31 lipca 2011

85: Tu żyją smoki - James A. Owen.

Książka wpadła w moje ręce kiedy przekopywałam się przez księgarnię parę lat temu. Tytuł mnie zafascynował*, więc nabyłam powieść i nie żałuję. Tu żyją smoki Jamesa A. Owena ukazała się w 2008 roku nakładem wydawnictwa Nasza Księgarnia (strona książki: Tu żyją smoki). Tytuł, wypisz-wymaluj jak z białej plamy na brzegu średniowiecznej mapy zachęcił mnie pomimo tego, że dawno widziałam tak zjawiskowo brzydką ilustrację na okładce. Wertując książkę przed zakupem dowiedziałam się, że jeszcze więcej straszy wewnątrz, bo autor uznał za stosowne urozmaicić lekturę swoimi dziełami. Pod względem wydawniczym książce nic nie można zarzucić.
Poznajemy Johna, Jacka i Charlesa, młodych uczonych, których koleje losu sprowadziły do mieszkania profesora Sigurdssona, aktualnie dopiero_co_zabitego przez nieznanych sprawców. W krótkim czasie młodzi panowie dowiedzieli się, że łączy ich coś więcej - otóż zostali wybrani do strzeżenia szczególnie cennego atlasu zawierającego mapy fantastycznej krainy zwanej Archipelagiem Snów o czym poinformował ich niejaki Bert. Poznali także imię osoby, która była odpowiedzialna za śmierć profesora i teraz dybała na nowych Opiekunów atlasu, na którym chciała położyć łapę. Otóż wrogiem Johna i jego przyjaciół okazał się być Zimowy Król, któremu służyły przeróżne kreatury. Świeżo upieczeni Opiekunowie ledwo co zdolali uciec z Londynu na pokładzie Smoczego Statku, jednej jednostki potrafiącej przebyć granicę między światem rzeczywistym i Archipelagiem Snów.
Okazało się, że młodzi panowie musieli pokonać Zimowego Króla nim ten opanuje Archipelag, bo jego działania miały odbić się na ich świecie. Przed nimi była rozmowa z Samaranthem, przejaźdźka mechaniczną osobliwością, nietypowy parlament i wycieczka do Wieży Czasu. A za nimi (a często także obok i przed nimi) podążał Zimowy Król, aby odebrać Johnowi atlas i - oczywiście!* - zawładnąć światem.
Może ilustracje nie są mocną stroną książki, ale Tu żyją smoki posiada wiele innych atutów, chociażby fajnie opisanych bohaterów, którym do prawdziwych herosów sporo brakuje. Powieść zawiera wiele odwołań do mitów i baśni, a także powieści Tolkiena, Lewisa i innych znanych pisarzy fantasy; nieobcy jej jest także humor.
Polecam tę powieść wszystkim lubiącym fantasy, choć fanów smoków muszę zasmucić - skrzydlatych, ognistych bestii, wbrew tytułowi, w książce jest niewiele, ale w ramach rekompensaty mamy gadające zwierzęta i insze ciekawe postaci. Tu żyją smoki jest lekturą ciekawą, niekiedy zapierającą dech w piersi i na pewno godną uwagi.

Ocena
Wciągliwość - 5
Wygoda czytania - 4
Jak bardzo mi się podobało? - 4

*Są smoki, jest Like!
**Nie mogłam się powstrzymać (Mam nadzieję, że moje wtręty z yt Wam nie przeszkadzają...):

13 czerwca 2011

74: Gra o tron - George R. R. Martin.

Autor: George R. R. Martin
Tytuł: Gra o tron (Game of thrones)
Wydawnictwo: Zysk i S-ka
Rok: 2003

Choć Grę o tron George'a R. R. Martina, pierwszy tom cyklu Pieśni Ognia i Lodu, wydało wydawnictwo Zysk i S-ka (strona książki: Gra o tron) w 2003 roku, to dowiedziałam się o tej powieści (i całym cyklu) stosunkowo niedawno, przy okazji premiery serialu pod tym samym tytułem. O samych książkach mogę powiedzieć tyle, że nie są to cieniutkie książeczki, tylko ciężkie tomiska zawierające w sobie wielką opowieść, której początkiem jest Gra o tron.

3 maja 2011

66. Zbójecki gościniec - Anna Brzezińska.

Od zeszłej niedzieli prawie wogóle nie było mnie na necie i mało kiedy lub późno odpisywałam na wiadomości, a to z powodu Zbójeckiego gościńca Anny Brzezińskiej i trzech kolejnych tomów tego cyklu. Polska pisarka fantasy stworzyła świat Krain Wewnetrznego Morza, do którego w końcu zabrałam się po kolei i który "wciągnął mnie na dłużej".
Powieść ukazała się w 2000 roku nakładem wydawnictwa SuperNOWA (strona książki: Zbójecki gościniec). Jest to pierwszy tom cyklu o zbóju Twardokęsku. Książka jest napisana na zasadzie retrospekcji jednego z bohaterów. Jest nim, siedzący w Spichrzańskiej Wiedźmiej Wieży, zbojca\\ herszt bandy z Przełęczy Zdechłej Krowy, mości Twardokęsek. Sławny zbój, oczekujący wraz z wiedźmą na kaźń, został odwiedzony przez dawnego kamrata Mroczka i dzban czegoś mocnejszego. W tym zacnym towarzystwie Twardokęsek zaczął snuć swą opowieść. A była ona zawiła i poplątana jak sznurek w kieszeni.
Jakiś czas wcześniej uciekł od swojej zbójeckiej bandy unosząc na plecach wspólne skarby i wywędrował z Gór Żmijowych aż do Traganki, pięknego miasta czcicieli Fei Flisyon od Zarazy. Dożyłby tam spokojnej starości pijąc i bałamucąc dziewczyny, ale nieszczęśliwie znalazł się w jednej karczmie z heretykami i w związku z tym miał zostać stracony. Oczekując na egzekucję spełnił dyskusyjnie dobry uczynek wskazując pytającemu go o drogę barbarzyńcy ścieżkę do pałacu dri deonema. Dri deonem był tytułem noszonym przez kolejnych kochanków bogini, a żeby nim zostać wystarczyło wykończyć poprzednika. Kiedy więc barbarzynca zabił urzędujcego w pałacu wojownika, został obdarowany obręczą, znakiem Zaraźnicy, jak pieszczotliwie nazywali tragańczycyc swą boginię. Okazało się jednak, że barbarzyńca był zdecydowanie nieskory do przyjęcia zaszczytu, gdyż był kobietą i nie miał zamiaru siedzieć w Tragance, bo miał swoje sprawy. Nowa dri deonem, zwana Szarką, odbywszy krótką rozmowę z bóstwem i zabrawszy ze sobą Twardokęska w ramach kary za wskazanie drogi, opuściła wyspę. Zrządzeniem losu wraz z nimi na pokładzie znalazł się także wygnany żalnicki książę Koźlarz, jego przyjaciel i kapłan Bad Bdmone od Jabłoni, żalnickiej bogini. Rejs był tylko początkiem podróży naszych bohaterów po Krainach Wewnętrznego Morza. Grupka jedak dość szybko została rozdzielona pod jaskinią potwora, który pożerał podróżnych. Do Szarki i Twardokęska przyłączyła się jaśminowa wiedźma, zaś księcia jego druhowie ponieśli dalej.
Twardokęsek wspominał także pobyt w klasztorze jednego z jedenastu bóstw Krain Wewnętrznego Morza i rekonwalescencję Szarki, a także burzliwą podróż przez Góry Żmijowe w stronę Spichrzy. Jak jednak doszło do uwięzienia zbójcy, i to do tego wraz z wiedźmą? Jakie były dalsze losy Szarki? Co stało się z Koźlarzem? No cóż, musicie się sami dowiedzieć.
Przyznam szczerze, że sięgałam po książkę niezbyt do niej przekonana. Nie byłam pewna, czy powieść mi się spodoba. Właściwie wrażenie to towarzyszyło mi przez całą opowieść o zdarzeniach na Tragnace, zresztą i potem były fragmenty, które omal nie odstręczyły mnie od lektury swoją szczegółowością czy zawiłością. Właśnie: omal. Zbójecki gościniec miał w sobie coś, co nie pozwoliło mi go odłożyć, a potem zmusiło do szybkiego sięgnięcia po następny tom, bo: "Co było dalej, co dalej?...". Myślę, że niemałą zasługę należy przypisać nielicznym wspomnieniom o żmijach oraz wartkiej akcji i oryginalności świata. Pamiętać należy, że Krainy Wewnętrznego Morza nie były miejscem sielankowym, a ludzie często odnosili się z nieufnością nawet do swoich bliskich.
Autorka stworzyła świat zdradziecko prosty, a zarazem niezwykle skomplikowany, pełen zawiłości praw nim rządzących, boskich mocy, legend, zwyczajów i marzeń. Bohaterowie są bardzo dynamiczni; moja sympatia do poszczególnych osób to rosła, to malała z każdym ich czynem (prawie jak statystyki charyzmy w grach RPG), aż w końcu moją ulubioną postacią została siostra żalnickiego księcia, Zarzyczka. Ciekawą sprawą jest obserwowanie przemian zachodzących w Szarce z punktu widzenia Twardokęska, który zawsze twardo stąpa po ziemi i kombinuje żeby tylko wyjść z tego wszystkiego cało i, jeśli się uda, ze sporym trzosem.
Mój szczery zachwyt wzbudził sposób, w jaki powieść została napisana. Autorka, znawczyni staropolskich obyczajów, operuje językiem bardzo podobnym - jeśli nie takim samym - jak używany wieki temu w naszym pięknym kraju. Podoba mi się też to, że tekst ten nie przeszedł przez żadnego tłumacza, czytający ma przed sobą oryginalne słowa. Zawsze jest to dla mnie wielką zaletą, bo w przypadku książek zagranicznych tłumacze mogą popełniać błędy czy zmieniać sens słów. No i dochodzą różne nieprzetłumaczalne frazeologizmy.
W każdym razie Zbójecki gościniec jest wspaniałą, pełną przygód drogą. I choć nie jest to droga szeroka, jasna i wygodna, choć czyhają na nim zwykle niebezpieczeństwa, choć w każdej chwili sympatia spotkanej osoby może zmienić się w nienawiść... Choć na pustkowiach czają się wiedźmy i inne plugastwo namawiam was do opuszczenia znanych ścieżek i zagłębienia się w tę jedną, gdzie - kto wie? - za zakrętem czai się przygoda mogąca na zawsze odmienić nasze życie.

Ocena
Wciągliwość - 4
Jakość czytania - 4
Jak bardzo mi się podobało - 5

14 marca 2011

54: Inny wiatr - Ursula K. Le Guin.

Autor: Ursula K. Le Guin
Tytuł: Inny wiatr (The Other Wind)
Wydawnictwo: Książnica
Rok: 2011


Wiele lat po powstaniu Tehanu i trochę po wydaniu Opowieści z Ziemiomorza pani Le Guin powróciła do pisania o Archipelagu pozwalając fanom Ziemiomorza na kolejną cudowną przygodę w jej wspaniałym świecie. Inny wiatr ukazał się drukiem w 2001 roku, w Polsce zaś w 2003 roku nakładem wydawnictwa Prószyński i S-ka. W 2009 i 2011 książkę wydała Książnica (strona ksiażki Inny wiatr). I znów mamy niewielką książeczkę w broszurowej okladce, w sam raz do wciśnięcia w kieszeń. Książeczkę zawierającą niby prostą, a trudną opowieść z Ziemiomorza, morską bryzę, zapach kóz i odwieczny Las Wewnętrzny na Roke.